Stany Zjednoczone zagroziły Ukrainie zawieszeniem wymiany danych wywiadowczych, jeśli Kijów nie zaniecha ataków na rosyjskie rafinerie, donosi „Financial Times”. Informacja ta pojawiła się w piątek podczas spotkania delegacji obu krajów w Miami, zbiegając się z ogłoszeniem porozumienia między USA a Rosją w sprawie dostaw diesla.
Według doniesień, Jared Kushner i Steve Witkoff, specjalni wysłannicy Donalda Trumpa, podczas niemal ośmiogodzinnych rozmów wyrazili stanowisko USA w tej sprawie, podkreślając, że dane amerykańskie są kluczowe dla przeprowadzania tych ataków.
Spotkanie zostało jednak zakłócone przez niespodziewane ogłoszenie porozumienia przez prezydenta USA z Władimirem Putinem. Dotyczyło ono dostaw ponad 300 tys. ton rosyjskiego oleju napędowego. To posunięcie zaskoczyło ukraińską delegację.
Zgodnie z informacjami z „FT”, Stany Zjednoczone rozważały zniesienie sankcji na rosyjski olej napędowy, podczas gdy Rosja miała zrezygnować z zakazu eksportu. W przeszłości Trump wielokrotnie naciskał na prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, aby Ukraina powstrzymała się od uderzeń, co miało być odpowiedzią na zawirowania na światowych rynkach energii.
Ukraińscy urzędnicy uznali te żądania za niesprawiedliwe, zwłaszcza że nie dotyczyły one podobnych działań ze strony Rosji. Zełenski ostro skrytykował tę decyzję, nazywając ją „słabą decyzją silnych partnerów”, podczas gdy inni przedstawiciele Ukrainy zasugerowali kontynuację ataków na rosyjskie rafinerie.
Kilka godzin po ogłoszeniu, w Rostowie nad Donem doszło do pożaru terminalu naftowego, prawdopodobnie w wyniku ataku dronów. Jest to sytuacja, która może eskalować napięcia w relacjach amerykańsko-ukraińskich, przypominając o podobnym incydencie z marca 2025 roku, gdy również doszło do zawieszenia wymiany danych wywiadowczych po konfliktach między liderami obu krajów.








Dodaj komentarz