Złoty pod presją: wpływ globalnych napięć i rynku obligacji

Polski złoty nadal poddawany jest zmiennym warunkom na światowych rynkach walutowych i globalnej sytuacji politycznej. Kurs EUR/PLN delikatnie rośnie, natomiast USD/PLN wykazuje spadek. Na rynku międzynarodowym kurs EUR/USD zwiększa się o 0,15%, co niekorzystnie wpływa na polską walutę.

Analityk BM mBanku, Rafał Sadoch, wskazuje na umiarkowaną presję na złotego, co związane jest z problematycznym położeniem w regionie Bliskiego Wschodu, gdzie transport ropy przez cieśninę Ormuz ulega zakłóceniom z powodu ostatnich ataków na tankowce. Ewentualne pogorszenie sytuacji może ograniczać podaż surowca, a to z kolei wpływać na wzrost inflacji i rentowności obligacji, co odbije się na krajowej walucie.

Na polskim rynku obligacyjnym obserwujemy mieszane trendy: dwulatki spadają do 4,72%, pięciolatki i dziesięciolatki wykazują wzrosty. Światowe oczekiwania związane z podwyżkami stóp procentowych są również czynnikiem ryzyka. Amerykański rynek spodziewa się jeszcze jednej podwyżki stóp w tym roku, co może mieć wpływ na dalszy wzrost rentowności obligacji, zarówno w USA, jak i w Europie.

Obawy rynku dotyczą również przyszłego zadłużenia Francji i Włoch. Inwestorzy z niepokojem obserwują sytuację w krajach strefy euro w obliczu narastających rentowności, przypominających kryzys zadłużeniowy z lat 2011-2012. Z drugiej strony Europejski Bank Centralny jest lepiej przygotowany do działania, mając więcej doświadczenia i narzędzi na ewentualne interwencje.

Na rodzimym rynku kluczowym wydarzeniem była konferencja prezesa NBP Adama Glapińskiego po decyzji RPP o pozostawieniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie. Glapiński podkreślił, że RPP jest gotowa do działania przy pojawieniu się wyraźnych sygnałów inflacyjnych. Jak dotąd, dane NBP nie wskazują na potrzebę natychmiastowych działań.

Ekonomiści ING i Erste Banku sygnalizują, że podejście RPP pozostaje ostrożne wobec możliwości zaostrzenia polityki pieniężnej, szczególnie jeśli globalne wzrosty cen energii pozostaną ograniczone. Prognozowana jest stabilizacja stóp aż do 2027 roku, choć potencjalne zmiany mogą się pojawić w wyniku przedłużających się zjawisk inflacyjnych.

Obecnie jednak, pomimo chwilowych wahań, nie widać powodów do niepokoju. Polska gospodarka wydaje się być przygotowana na te zmienne, a NBP monitoruje sytuację, gotowy do reakcji w razie potrzeby.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*