Wskaźnik PMI dla przemysłu w Polsce we wrześniu osiągnął 49,0 pkt, nieznacznie wzrastając z sierpniowych 48,3 pkt – poinformował S&P Global. To już 17. miesiąc z rzędu, gdy odnotowano ogólne pogorszenie warunków biznesowych.
Mimo że produkcja, nowe zamówienia i zatrudnienie wciąż maleją, tempo spadków nieco się zmniejszyło. Mariusz Zielonka, główny ekonomista Konfederacji Lewiatan, wskazuje na drobną poprawę wśród menedżerów logistyki. Jednakże zamówienia eksportowe kurczą się już od dziesięciu miesięcy, a we wrześniu tempo spadków przyspieszyło w porównaniu do poprzedniego miesiąca.
„Nasza prognoza opiera się na inwestycjach krajowych, które napędzają polski przemysł, zwłaszcza w sektorach takich jak zbrojeniowy, energetyczny i surowcowy” – powiedział Zielonka. Uważa, że PMI nie odzwierciedla pełnego obrazu ze względu na ograniczoną próbę badawczą, ale twarde dane GUS dają jaśniejszy obraz sytuacji.
Ekonomista zauważył, że zapasy materiałów do produkcji rosną drugi miesiąc z rzędu, co może wskazywać na przygotowania firm do zwiększenia produkcji pod koniec roku. Wskazuje to na bardziej optymistyczne prognozy dla przemysłu w nadchodzących miesiącach.
Pod względem cen, sytuacja jest bardziej skomplikowana. Koszty produkcji maleją czwarty raz w pięciu miesiącach, ale pozostają podwyższone z powodu cen surowców, energii i geopolitycznych napięć. Ceny wyrobów gotowych we wrześniu rosły szybciej niż w sierpniu, co może oznaczać, że wcześniejsza presja kosztowa zaczyna wpływać na ceny producentów.
Zielonka zaznacza, że prognoza inflacji producenckiej na poziomie 4,5 proc. może być zbyt konserwatywna. Oczekuje się, że ostateczna wartość wyniesie około 5,7 proc., uwzględniając niską bazę sprzed roku, która zwiększa dynamikę wzrostu.








Dodaj komentarz