Po pierwszej turze wyborów na prezydenta Krakowa uwaga skupiła się nie tylko na rywalizacji Łukasza Gibały i Moniki Piątkowskiej w drugiej turze, ale także na wydarzeniach na lewicy. Aleksandra Owca z Partii Razem zdobyła więcej głosów niż Daria Gosek-Popiołek z Nowej Lewicy, co wywołało spore poruszenie. Kandydatki zdobyły odpowiednio 6,91% i 4,81% poparcia. Wynik ten jest postrzegany jako symboliczne zwycięstwo Partii Razem nad Nową Lewicą, która zdaje się nie ukrywać swojej ambicji, by zwiększyć wpływy w mieście.
Marcin Fijołek, dziennikarz Polsat News, zapytał, w jakim stopniu lokalne struktury Nowej Lewicy wspierały Gosek-Popiołek. Z kręgów lewicowych docierały pogłoski, że zaangażowanie nie było pełne, ponieważ kandydatka wywodzi się z Partii Razem. Tymczasem według Anny Marii Żukowskiej, kampania została dobrze sfinansowana, co nie przeszkodziło jednak w pojawieniu się pytań o odpowiedzialność za słabszy wynik.
Kluczową kwestią pozostaje także skład Rady Miasta, w której może dojść do zmian w razie wygranej Gibały. Jego sukces oznaczałby wejście do rady Zuzanny Piekarz, związanej z Nową Lewicą, co zwiększyłoby jej wpływy. Obecnie Piekarz, będąca w ostrym konflikcie z Razem, mogłaby dodatkowo wzmocnić pozycję Nowej Lewicy.
Z innego sondażu przeprowadzonego przez OGB dla Polsat News wynika, że Gibała ma znaczne szanse na wygraną w drugiej turze, zdobywając 57,2% poparcia przy 38,4% Piątkowskiej. Sukces Gibały, niezależnego kandydata z komitetu Kraków dla Mieszkańców, otworzyłby Nowej Lewicy nowe możliwości, w tym ewentualne objęcie stanowiska wiceprezydenta miasta. Wszystko to pokazuje dynamiczną sytuację w krakowskiej polityce, gdzie zmieniający się układ sił może wpłynąć na przyszły kierunek rozwoju miasta.







Dodaj komentarz