Generał Roman Polko, były dowódca jednostki GROM, ostrzega, że każde użycie broni jądrowej przez Rosję przyniosłoby jej znaczne straty na arenie międzynarodowej, nawet wśród dotychczasowych sojuszników. Podkreśla również, że NATO dysponuje środkami do odpowiedzi na takie działania.
Rosyjskie zagrożenia związane z potencjalną izolacją obwodu kaliningradzkiego od reszty kraju znalazły swoje odzwierciedlenie w dokumencie skierowanym do NATO. Władze w Moskwie zarzucają Sojuszowi Północnoatlantyckiemu opracowywanie scenariuszy dotyczących odłączenia tego regionu. Według generała Polko, każde połączenie przez Białoruś i Litwę z obwodem kaliningradzkim mogłoby być postrzegane jako możliwy atak na państwa NATO, w tym Polskę.
W odpowiedzi na pytanie o bezpieczeństwo regionalne, Polko zaznacza, że Rosja prowadzi nieustanną wojnę informacyjną, próbując zastraszać różnymi sposobami. Podkreśla, że działania psychologiczne i hybrydowe Moskwy są coraz bardziej nasilone, co wymaga czujności ze strony sojuszu.
Generał podkreśla, że terroryzm to broń słabych, a Rosja bez pretekstu może kontynuować swoje prowokacyjne działania. Przypomina, że minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow mówił kiedyś o nowym ładzie europejskim, co dla Moskwy oznacza realizację działań bandyckich na różnych frontach. Nawet na Ukrainie, gdzie Rosja walcząc, nie ogranicza się jedynie do Donbasu, lecz atakuje ludność cywilną w innych regionach.
Oświadczenie rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa wskazuje, że Rosyjska Federacja pragnie przypomnieć Europie o swoim stanowisku w obliczu napięć. W odpowiedzi na alarmujące wyniki badań dot. rosyjskich prowokacji, generał Polko podkreśla potrzebę wzmocnienia bezpieczeństwa, co mogłoby poprawić poczucie bezpieczeństwa wśród Polaków.







Dodaj komentarz