Z początkiem nowego roku akademickiego wielu studentów staje przed wyzwaniem znalezienia odpowiedniego zakwaterowania. Sytuacja na rynku najmu mieszkań w dużych miastach akademickich, jak Kraków, nie napawa jednak optymizmem. Wzrost cen oraz wymagające umowy czynią ten proces jeszcze bardziej skomplikowanym.
Filip, student z Krakowa, opowiada o swojej trudnej sytuacji — trzy tygodnie temu zakończył roczną umowę najmu pokoju o powierzchni 10 metrów kwadratowych, za który płacił 1600 zł miesięcznie. Problemem okazała się nie tylko wysoka cena, ale także trudność w odzyskaniu kaucji. „Odzyskanie pełnej kwoty, często wynoszącej 1800 zł lub więcej, jest niezwykle trudne ze względu na kruczki prawne i brak wiedzy studentów z zakresu prawa lokatorskiego” — podkreśla.
Raport „Studenci na rynku nieruchomości 2026”, opracowany przez Centrum AMRON we współpracy z Fundacją Warszawski Instytut Bankowości, wskazuje na rosnące ceny najmu. Obecnie ponad połowa studentów płaci za zakwaterowanie powyżej 1250 zł miesięcznie, a aż 34% deklaruje wydatki przekraczające 1500 zł.
Mimo wzrostu liczby ofert na rynku o 26% w porównaniu do ubiegłego roku, nie obserwuje się spadku cen ani poprawy warunków najmu. Filip zauważa, że wielu młodych ludzi jest nieprzygotowanych na wynajem, co stawia ich w niekorzystnej pozycji negocjacyjnej. Problemy spotykane przy podpisywaniu umów to m.in. ukryte opłaty czy klauzule niezgodne z prawem.
Eksperci radzą, by najemcy dokładnie czytali umowy i żądali wcześniejszych rozliczeń, aby uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek związanych z kosztami. Jakub Myszka, dyrektor ds. rozwoju w agencji Bracia Sadurscy – Nieruchomości, zwraca uwagę, że należy pytać nie tylko o czynsz podstawowy, ale również o wszystkie inne opłaty, które mogą znacząco podnieść koszty najmu.
Coraz częściej mówi się także o zabezpieczeniach takich jak ubezpieczenia związane z najmem, które mogą pomóc w uniknięciu konfliktów finansowych. Jednocześnie, relacje między wynajmującymi a najemcami pozostają napięte. Uczciwi najemcy mogą czuć się traktowani jak potencjalni oszuści, co nie sprzyja budowaniu zaufania.
Problemem pozostaje również jakość wynajmowanych lokali. Filip wspomina, że oglądane przez niego mieszkania były często brudne i zagrzybiałe, a agencje nie miały problemu z pokazywaniem takich miejsc studentom. Zjawisko zamieniania mieszkań w ciasne, wieloosobowe klitki staje się normą, co jest nie do przyjęcia, zwłaszcza że student powinien mieć możliwość komfortowego życia i nauki.
Wzrastająca popularność najmu okazjonalnego oraz kontrakty z licznymi zabezpieczeniami są efektem niepewności właścicieli mieszkań, którzy boją się najemców pozostawiających po sobie zdewastowane lokale. Jakub Myszka podkreśla, że dobrze skonstruowana umowa oraz szczegółowy protokół zdawczo-odbiorczy mogą zminimalizować ryzyko konfliktu o kaucję i inne kwestie finansowe.
Pomoc pośrednika, który wyjaśni zapisy umowy i niewątpliwości związane z kosztami, może okazać się nieoceniona. Jednak, jak zauważa Filip, zaufanie pomiędzy wynajmującymi a studentami jest trudne do odzyskania, ponieważ po zakończeniu umowy właściciele często przestają interesować się doświadczeniami swoich byłych najemców.








Dodaj komentarz