Przez ostatnie dwa lata tenisistki z czołówki światowej rywalizowały w Rijadzie, gdzie hojnie wynagradzani przez szejków z Arabii Saudyjskiej podejmowały walkę o główną wygraną. W 2025 roku Jelena Rybakina za zwycięstwo otrzymała rekordową premię wynoszącą 5,2 mln dolarów. Turniej ten, mimo atrakcyjnych nagród, wywoływał kontrowersje ze względu na lokalizację.
Niedawno WTA, organizacja zarządzająca kobiecym tenisem, rozwiązała umowę z dotychczasowymi gospodarzami i przeniosła tegoroczne rozgrywki WTA Finals na znane i cenione korty w Indian Wells w Kalifornii. Zawody odbędą się od 8 do 15 listopada. Na następną edycję zawodniczki przeniosą się do Spectrum Center w Charlotte, gdzie na co dzień rywalizują koszykarze Charlotte Hornets.
Valerie Camillo, przewodnicząca WTA, podkreśliła, że przeniesienie turnieju do Charlotte to nie tylko zmiana lokalizacji, ale również strategiczne partnerstwo, która ma na celu dalszy rozwój kobiecego tenisa. Charlotte stanie się nową siedzibą organizacji WTA, nanosząc na mapę tenisową miejsce z dużymi ambicjami rozwojowymi.
Zmiana lokalizacji turnieju zamknęła także drogę Polsce do goszczenia WTA Finals, mimo że Gdańsk był brany pod uwagę jako jedno z potencjalnych miejsc rozgrywek.
Aktualnie szanse Igi Świątek na występ w Indian Wells wydają się maleć, mimo że triumfowała w tych zawodach w 2023 roku. Obecnie zajmuje dziesiąte miejsce w rankingu Race, tracąc 816 punktów do ósmego, które zapewnia udział w prestiżowych rozgrywkach. Po zakończeniu US Open Świątek zrezygnowała z udziału w tegorocznym turnieju w Seulu, koncentrując się na treningach w Hiszpanii. Powróci do gry pod koniec września, kiedy to wystąpi w turniejach WTA 1000 w Pekinie i Wuhan.
Jelena Rybakina, wkrótce nowa liderka światowego rankingu, odniosła właśnie swoje pierwsze zwycięstwo w US Open, co dodatkowo podkreśla jej znakomitą formę. Tymczasem Świątek w grudniu planuje pokazowy występ w Seulu, a na razie skupia się na zbliżających się wyzwaniach i utrzymaniu wysokiej pozycji w rankingu.








Dodaj komentarz