Marian Kmita objął stanowisko pełniącego obowiązki prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego (PKOl). Od kwietnia 2023 roku pełnił funkcję wiceprezesa tej organizacji. Jednym z jego głównych wyzwań będzie naprawa sytuacji finansowej PKOl. Za czasów poprzedniego prezesa, Radosława Piesiewicza, pojawiły się znaczące problemy z zarządzaniem, w tym nieopłacone faktury za leasing samochodów na milion złotych. Kmita podkreślił potrzebę zmiany podejścia i budowania współpracy z ministerstwem, co jego zdaniem może przynieść lepsze rezultaty niż prowadzenie agresywnej polityki.
W środowisku olimpijskim narastały napięcia, szczególnie podczas afery związanej z Zondacrypto, której kulminacją było obalenie Piesiewicza. Kmita podjął już działania mające na celu odbudowanie zaufania do PKOl, z naciskiem na bardziej koncyliacyjne podejście i włączanie członków zarządu do podejmowania decyzji. Nowy lider chce też odzyskać zaufanie sponsorów, które mocno ucierpiało w wyniku wcześniejszej współpracy z kontrowersyjnymi podmiotami.
Pod jego przewodnictwem PKOl ma się skupić na kluczowych zadaniach, takich jak przygotowania do nadchodzących igrzysk olimpijskich w Los Angeles w 2028 roku. Kmita uważa, że współpraca z ministerstwami sportu i spraw zagranicznych jest kluczowa dla sukcesu takich projektów.
Kmita pozostaje optymistą co do przyszłości i wierzy, że aktywne podejście do spraw finansowych i organizacyjnych PKOl przyczyni się do poprawy sytuacji. Jego celem jest zmiana podejścia do finansowania i planowania, a także dążenie do bardziej apolitycznego funkcjonowania PKOl w przyszłości.
Podkreślając znaczenie współpracy na poziomie międzynarodowym, Kmita planuje także poprawę infrastruktury sportowej w Polsce, co miałoby pomóc w przyszłych organizacjach dużych imprez sportowych. W nowej roli Kmita zapowiada proces odnowy, mający na celu poprawę sytuacji finansowej i odbudowę wizerunku PKOl.








Dodaj komentarz