Ugrupowanie Rozwój Plus, związane z Mateuszem Morawieckim, planuje wprowadzenie obywatelskiego projektu ustawy mającego na celu obniżenie cen paliw. Jak podał portal Zero.pl, 21 września rozpocznie się zbiórka podpisów pod inicjatywą, która zakłada przekazywanie części nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych na fundusz rabatowy dla kierowców.
Mechanizm proponowany przez Rozwój Plus polega na nałożeniu specjalnej opłaty na koncerny paliwowe osiągające nadzwyczajne zyski w wyniku tzw. szoku cenowego. Środki te trafią do Funduszu Wyrównywania Cen Paliw i będą finansować rabaty przy tankowaniu. Rozwiązanie ma działać automatycznie, bez potrzeby angażowania państwowych funduszy.
Inicjatywa ma na celu stworzenie tzw. „mechanizmu antyszokowego”, który pozwoli na utrzymanie cen paliw na stabilnym poziomie. Obniżki cen mają być naliczane automatycznie podczas tankowania, z limitami do 50 litrów tygodniowo i 200 litrów miesięcznie, co ma zapobiec wykorzystywaniu mechanizmu do celów komercyjnych.
Pomysł zyskał na znaczeniu po tym, jak Donald Tusk w jednym z wywiadów zobowiązał się do obniżenia cen paliw do 5,19 zł za litr. Obecnie ceny na stacjach są znacznie wyższe, co czyni zabieg Rozwoju Plus atrakcyjnym dla kierowców. W kontekście rosnących napięć geopolitycznych, szczególnie wokół Cieśniny Ormuz, inicjatywa może pomóc w stabilizacji sytuacji wewnętrznej na rynku paliw.
Rozwój Plus wskazuje, że podobne mechanizmy działają już w krajach takich jak Wielka Brytania, Francja czy Włochy, gdzie również opodatkowuje się nadzwyczajne zyski koncernów.
Zbiórka podpisów, która wystartuje 21 września, rozpoczęta ma być oficjalnie na konferencji prasowej zaplanowanej na 13 września. Rozwój Plus potrzebuje najpierw 1000 podpisów, by móc zgłosić komitet inicjatywy ustawodawczej w Sejmie. Później celem będzie zebranie co najmniej 100 tys. podpisów w ciągu trzech miesięcy.
Po złożeniu wniosku do Marszałka Sejmu, projekt trafi pod obrady parlamentu, gdzie może być przyjęty bądź odrzucony. Inicjatywa nie przepada po zakończeniu kadencji, zatem będzie kontynuowana bez względu na zmiany w składzie parlamentu.








Dodaj komentarz