Atak dronów niedaleko polskiej granicy: Zablokowane przejścia i reakcja władz

Polska wstrzymała odprawy na wszystkich przejściach granicznych z Ukrainą po tym, jak rosyjski dron uderzył w ciężarówkę po stronie ukraińskiej, 800 metrów od przejścia Dorohusk-Jagodzin. Major Dariusz Sienicki z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej potwierdził, że sytuacja była poważna, a decyzję podjęto ze względu na nasilone ataki Rosji na zachodnią Ukrainę.

O incydencie poinformowała również rzeczniczka Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Karolina Gałecka, podkreślając, że ataki rosyjskie na Ukrainie są bardzo częste, a w nocy doszło do uderzeń dronów rosyjskich. Z powodu bliskości działań wojsk rosyjskich od polskiej granicy wydano alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, a w kilku powiatach, w tym włodawskim i chełmskim, uruchomiono syreny alarmowe. Rzeczniczka zapewniła, że po polskiej stronie nie ma ofiar.

Według ukraińskich mediów, incydent nie był odosobniony. Rosyjski dron zaatakował również lokomotywę pociągu relacji Kijów-Warszawa, jednak nikt z pasażerów nie ucierpiał. Zdarzenie miało miejsce w obwodzie wołyńskim, dwa kilometry od granicy z Polską.

W reakcji na ataki minister spraw zagranicznych Ukrainy, Andrij Sybiha, skrytykował te działania jako kolejny wyraz rosyjskiej agresji. Na platformie X wezwał europejskich przywódców do podjęcia zdecydowanych kroków, aby Moskwa odczuła konsekwencje swoich działań. „Barbarzyńskie ataki to terror Putina, który puka do drzwi UE i NATO” – napisał Sybiha, apelując o bezkompromisowe działania.

W związku z zaistniałą sytuacją Polska poderwała swoje myśliwce, co podkreśla napięcie i niepewność związaną z rosyjską agresją. Te działania mają na celu ochronę granic oraz podkreślenie solidarności z Ukrainą.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*