W ostatnim sondażu przeprowadzonym przez SW Research dla magazynu 'Wprost’ zapytano Polaków, czy posłanka Prawa i Sprawiedliwości Dominika Chorosińska powinna zostać ukarana przez partię za przekroczenie norm debaty publicznej. Aż 70,6 proc. ankietowanych opowiedziało się za tym, aby partia podjęła kroki dyscyplinarne względem posłanki.
Zdecydowane stanowisko w tej kwestii wyraziły przede wszystkim kobiety, wśród których aż 72,3 proc. popierało ukaranie Chorosińskiej. Podobne opinie wyrazili respondenci powyżej 50. roku życia (73,2 proc.), z wykształceniem wyższym (73,8 proc.) oraz mieszkańcy miast liczących od 20 do 99 tys. osób (77,9 proc.).
W ubiegły piątek podczas posiedzenia Sejmu, w trakcie przemówienia wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza, posłanka Dominika Chorosińska wykonała dźwięki przypominające szczekanie psa, co wywołało szerokie oburzenie. Swoje zachowanie tłumaczyła na platformie społecznościowej X, stwierdzając, że był to jedyny język zrozumiały dla jej politycznych oponentów.
Sondaż, na podstawie którego wyciągnięto wnioski, został przeprowadzony w dniach 8-9 września 2026 roku. Badanie metodą wywiadów online na panelu SW Panel objęło 800 osób, zapewniając reprezentatywność ze względu na płeć, wiek oraz wielkość miejscowości.
Nie wszyscy jednak byli zgodni co do konieczności nałożenia kary. Największy sprzeciw wobec jakichkolwiek sankcji wyrazili mężczyźni (15,9 proc.) oraz młodsza grupa respondentów w wieku 25-34 lata (15,1 proc.). Również osoby z wykształceniem podstawowym lub gimnazjalnym (28,4 proc.) oraz mieszkańcy mniejszych miast do 20 tys. mieszkańców (15,7 proc.) byli mniej skłonni do popierania kar.
Sprawa wywołała szeroką dyskusję w mediach oraz na forach społecznościowych, a różne ugrupowania polityczne wygłaszają odmienne stanowiska. Na dzień dzisiejszy nie wiadomo jeszcze, jakie kroki podejmie Prawo i Sprawiedliwość w odpowiedzi na to wydarzenie.








Dodaj komentarz