Reprezentacja Polski kobiet w siatkówce odniosła kolejne zwycięstwo w turnieju, pokonując drużynę Słowenii 3:0. Po początkowych zmaganiach z Węgrami i Łotwą, które przyniosły niespodziewane wyzwania, biało-czerwone stanęły przed trudniejszym zadaniem. Obawy przed meczem ze Słowenkami były uzasadnione, zwłaszcza że rywalki wcześniej pokonały Niemki i walczyły ambitnie z Turcją.
Polki pokazały jednak, że potrafią mobilizować się na trudne spotkania. Pierwszy set przebiegł pomyślnie, dzięki skutecznej grze zespołu trenera Stefano Lavariniego, umiejętnemu bronieniu przewagi oraz błędach przeciwniczek. Set zakończył się udanym blokiem Magdaleny Jurczyk oraz pomyłką Słowenek.
Drugi set przyniósł więcej emocji. Polki zmagały się z przestojem i popełniły kilka błędów, m.in. przy złym przyjęciu serwisu oraz nieskutecznych atakach. Przy stanie 8:12 trener Lavarini poprosił o czas, co dało efekt w postaci mozolnej odbudowy wyniku. Biało-czerwone doprowadziły do remisu i po emocjonującej końcówce wyszły zwycięsko z seta z wynikiem 28:26.
Trzeci set przebiegał pod dyktando Polek, które objęły prowadzenie i mimo chwilowych słabości, dzięki świetnej grze Julity Piaseckiej oraz Magdaleny Stysiak, zakończyły spotkanie pewnym zwycięstwem. Stysiak zdobyła w sumie 24 punkty, przewodząc pod względem skuteczności. Po stronie Słowenek najlepiej zaprezentowała się Fatoumatta Sillah z 19 punktami.
Polskie siatkarki mają teraz dzień przerwy przed nadchodzącym meczem z reprezentacją Niemiec. Zespół Lavariniego kontynuuje realizację planu na turniej z zamiarem zajęcia jak najwyższej pozycji, co pozwoliłoby na uniknięcie faworytek w ćwierćfinale. Celem Polek jest awans do strefy medalowej, którą ostatnio omijały.







