18 sierpnia w rejonie Morza Bałtyckiego zauważono wzmożoną aktywność lotniczą, prowadzoną przez NATO. Z informacji Sojuszu wynika, że w operacji uczestniczyło około 25 samolotów różnych krajów członkowskich. Wśród maszyn znalazły się m.in. amerykańskie C-40A Clipper, EA-37B Compass Call II oraz Bombardier Challenger 650. Nad obszarem operacji obecny był także samolot wczesnego ostrzegania E-3A Sentry.
Działania te były obserwowane nad północną Polską, co prawdopodobnie wiązało się z ćwiczeniami F2T2 lub podobnymi. Na radarach internetowych widoczne były również amerykańskie śmigłowce uderzeniowe AH-64E Apache Guardian. Operacja objęła także litewski samolot transportowy Let L-410UVP, co wskazuje na różnorodność zaangażowanych zdolności, od rozpoznania po wsparcie logistyczne.
NATO nie ujawniło szczegółów operacji, co jest standardową praktyką ze względu na wymogi bezpieczeństwa operacyjnego. Analityk Jarosław Wolski określił te działania jako „największą od lat demonstrację siły NATO w powietrzu” nad Polską i krajami bałtyckimi. Wolski podkreślał, że to „ewidentny sygnał dla Rosji” oraz przygotowania do potencjalnej operacji obronnej.
Dodatkowa aktywność miała miejsce w rejonie cieśniny Skagerrak pomiędzy Norwegią a Danią, gdzie brytyjski P-8A Poseidon współpracował z niemiecką maszyną. Brak jednak informacji o bezpośrednim związku tych działań z operacją na Bałtyku. Regularne ćwiczenia NATO mają na celu zapewnienie gotowości sił powietrznych do działań w różnych scenariuszach, w tym w rejonie wschodniej flanki Sojuszu.








Dodaj komentarz