Środowy wieczór przyniósł emocjonujące wydarzenia dla polskich drużyn piłkarskich walczących o awans w europejskich pucharach. GKS Katowice mimo zwycięstwa 2:1 nad Hapoel Tel Awiw, nie zdołał odrobić strat z pierwszego meczu i zakończył swoją przygodę z międzynarodowymi rozgrywkami.
Tymczasem kibice Lecha Poznań doświadczyli niecodziennej sytuacji związanej z podróżą ich drużyny na Wyspy Owcze. Z powodu mgły wyjazd z lotniska w Poznaniu został opóźniony, a konieczność międzylądowania w norweskim Bergen ostatecznie zmusiła do zmiany terminu meczu. Spotkanie pierwotnie zaplanowane na środowy wieczór, odbędzie się w piątek.
Lech Poznań nie ryzykował przegraną walkowerem, choć spotkał się z krytyką za brak wcześniejszego startu, co zasugerował Sabina Poulsen, długoletnia mieszkanka Wysp Owczych.
Raków Częstochowa w dramatycznym meczu z Hammarby w Szwecji wyszedł zwycięsko dzięki bramce Stratos Svarnasa oraz znakomitej defensywie i skuteczności bramkarza Kacpra Trelowskiego. Dzięki temu zwycięstwu, Raków zmierzy się w następnej rundzie Ligi Konferencji z Hajdukiem Split.
Górnik Zabrze mimo wyrównania dwumeczu z Ferencvarosem dzięki trafieniu Kacpra Urbańskiego, przegrał przez pechowy gol samobójczy Michala Sacka. Jednak drużyna nie rozegra dogrywki i kończy swoje zmagania.
Sukcesem zakończyła się również rywalizacja Jagiellonii Białystok, która pomimo niekorzystnego wyniku w Glasgow, zdołała zremisować dzięki bramce Słoweńca Nika Preleca i awansować do kolejnej rundy, gdzie zmierzy się z przeciwnikiem, który zostanie wkrótce ogłoszony.
Mecze czwartej rundy europejskich pucharów planowane są na 20 i 27 sierpnia, co zapowiada kolejne emocje dla polskich kibiców.








Dodaj komentarz