Prokuratura zakończyła jedno z najbardziej wstrząsających dochodzeń ostatnich miesięcy na Mazowszu. Zniknięcie dwóch mieszkańców Karolewa, 61-letniego mężczyzny i jego 90-letniego ojczyma, zakończyło się druzgocącym odkryciem. Ich ciała odnaleziono w województwie kujawsko-pomorskim, dziesiątki kilometrów od domu. Głównym podejrzanym okazał się 44-letni Izydor J., który usłyszał zarzuty podwójnego zabójstwa z motywacją szczególnie odrażającą.
Zaginięcie seniorów zgłoszono 30 maja ubiegłego roku, kiedy to z ich domu zniknęły także dwa samochody. Rozpoczęła się szeroko zakrojona akcja poszukiwawcza, w której udział wzięły policja, strażacy, ratownicy oraz specjalistyczne zespoły z psami tropiącymi, dronami i śmigłowcem na czele. Przełom nastąpił 17 czerwca, kiedy to w gminie Skępe odnaleziono jeden z samochodów – daewoo lanosa, w którym znajdowało się ciało 61-latka. Drugie ciało odkryto niedaleko, częściowo zanurzone w bagnie.
Śledztwo, trwające od czerwca 2025 roku, było intensywne. Prokuratorzy przesłuchali 34 świadków, zrealizowali 24 opinie biegłych i instytutów różnych specjalności, co umożliwiło odtworzenie pełnego przebiegu zbrodni. Zarzuty postawione Izydorowi J. są poważne: oprócz zabójstw, dotyczą również rabunku, posiadania broni, amunicji i narkotyków oraz naruszenia zakazu prowadzenia pojazdów.
Ponadto, pięciu innym osobom postawiono zarzuty poplecznictwa, ukrywania i niezawiadomienia o przestępstwie. Wobec nich zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze. Wszystkie dowody wskazują na zaplanowaną próbę rabunku, podczas której życie straciły dwie osoby. Sąd wkrótce zdecyduje o losie oskarżonych, podczas gdy głównemu podejrzanemu grozi kara dożywotniego więzienia.








Dodaj komentarz