Międzynarodowe przepisy dotyczące eksportu uzbrojenia, znane jako International Traffic in Arms Regulations (ITAR), odgrywają kluczową rolę w transakcjach wojskowych USA. Chociaż ich celem jest ochrona amerykańskich technologii przed niepożądanym dostępem, dla europejskich producentów są one źródłem wyzwań. Nawet pojedynczy komponent pochodzący z USA może wymagać zgody Waszyngtonu na jego eksport, co komplikuje sprzedaż gotowych systemów za granicę.
Scott Wise z kancelarii Crowell & Moring wyjaśnia, że przepisy ITAR nie obejmują automatycznie całego systemu, ale dotykają komponentów z USA. Jeśli taki komponent znajdzie się w europejskim myśliwcu, uzyskanie zgody na eksport może trwać od kilku dni do miesięcy, co może być przedłużane z powodów politycznych.
Uzależnienie Europy od amerykańskiego uzbrojenia jest znaczące. Stany Zjednoczone odpowiadają za 63% dostarczonego uzbrojenia spoza Unii Europejskiej. Rosnący europejski budżet obronny oraz pogorszone relacje z USA pod przewodnictwem Donalda Trumpa skłaniają do refleksji nad potrzebą większej niezależności.
Trudności z amerykańskimi komponentami nie kończą się na eksporcie. Przykładem jest myśliwiec F-35, którego eksploatacja zależy od amerykańskiego wsparcia. Obawa przed ewentualnym 'wyłączeniem przełącznika’, jak opisuje to Elias Yousif z Stimson Center, kieruje uwagę na strategiczną niepewność wynikającą z tej zależności.
Nie tylko Europa, ale i Kanada zaczyna wprowadzać strategie zmniejszające zależność od USA, koncentrując się na rozwijaniu krajowej produkcji. Na kontynencie europejskim określenie „ITAR-free” zyskuje coraz większe znaczenie. Niemcy np. wymagały, by nowe karabiny nie zawierały takich komponentów, co było widoczne w postępowaniu z następcą karabinu G36.
Przybywa projektów wyzbytych amerykańskich podzespołów, jak francuskie pociski MICA czy rakietowy system THUNDART. Litewska firma Aktyvus Photonics również oferuje urządzenia bez elementów ITAR, choć prezes Laurynas Šatas przyznaje, że znalezienie odpowiedników amerykańskich komponentów poza USA to duże wyzwanie.
W kontekście rosnących europejskich aspiracji, aby rozwijać bardziej autonomiczny przemysł zbrojeniowy, amerykańskie firmy dostrzegają rosnącą konkurencję z Europy. Eric Fanning, prezes Aerospace Industries Association, sugeruje, że USA powinny zreformować procedury ITAR, aby nie tracić rynków.
Amerykańska administracja utrzymuje, że Europa jeszcze długo nie będzie w stanie zastąpić amerykańskiego sprzętu, a amerykańskie przywództwo w jakości i skali produkcji jest niezrównane. Jednak nacisk na rozwój przemysłu „ITAR-free” świadczy o rosnącej determinacji Europy do zmniejszenia zależności od Waszyngtonu, co może prowadzić do istotnych zmian w globalnym przemyśle zbrojeniowym.








Dodaj komentarz