Administracja prezydenta Donalda Trumpa wprowadza istotne zmiany w polityce szczepień w USA. Zgodnie z nowym dekretem federalnym, dzieci będą rutynowo szczepione przeciwko 11 chorobom, co stanowi zmniejszenie w porównaniu z dotychczasowym harmonogramem obejmującym 17 chorób. Wśród głównych zmian znajduje się również decyzja o podawaniu szczepionki MMR przeciwko odrze, śwince i różyczce jako osobnych dawek, zamiast w formie jednej kombinowanej szczepionki.
Sekretarz zdrowia Robert F. Kennedy Jr. oraz Centra Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) otrzymali zadanie opracowania nowych wytycznych dotyczących tych szczepień. Biały Dom twierdzi, że celem zmian jest większa elastyczność oraz dostosowanie programu szczepień do aktualnych danych naukowych i międzynarodowych praktyk.
Decyzja ta wpisuje się w szersze działania administracji Trumpa, mające na celu przekształcenie polityki zdrowotnej kraju. Sam sekretarz Kennedy, będący znanym krytykiem niektórych aspektów szczepień, od miesięcy kwestionuje część obowiązujących zaleceń.
Jednak te zmiany spotkały się z krytyką licznych lekarzy i organizacji medycznych. Przeciwnicy ostrzegają, że ograniczenie liczby szczepień rekomendowanych wszystkim dzieciom może obniżyć poziom ochrony przed chorobami zakaźnymi. Szczególną kontrowersję budzi propozycja rozdzielenia szczepień MMR na osobne sesje, co zdaniem ekspertów może wpływać na skuteczność szczepień.
Podczas podpisywania dekretu Trump ponownie podkreślił swoje obawy dotyczące bezpieczeństwa szczepionek i ich potencjalnego związku z autyzmem, kontynuując tym samym swoje działania z początku drugiej kadencji.
Decyzje te wpisują się w gorący temat debaty na temat szczepień w USA. Według danych, w kraju rośnie liczba przypadków odry, co stanowi dodatkowy argument dla części środowisk medycznych wzywających do zachowania rozszerzonego harmonogramu szczepień.








Dodaj komentarz