Podczas konferencji prasowej po posiedzeniu rządu doszło do burzliwej wymiany zdań między rzecznikiem rządu Adamem Szłapką a dziennikarzem TV Republika. Redaktor Daniel Śmieciński zadał pytanie dotyczące bezpieczeństwa na ulicach i odpowiedzialności ministra spraw wewnętrznych Marcina Kierwińskiego. Szłapka w odpowiedzi krytykował polityczne powiązania stacji, twierdząc, że są one tak wyraźne, iż trudno TV Republika nazywać mediami. Podczas konferencji, która miała miejsce we wtorek, Śmieciński odniósł się do wcześniejszych wypowiedzi Szłapki, zarzucających stacji „szczucie” i budowanie antagonizmu. Dziennikarz pytał, dlaczego odpowiedzialność za brak bezpieczeństwa przypisywana jest mediom, a nie ministrowi Kierwińskiemu. Szłapka jednoznacznie zaznaczył, że jego krytyka dotyczy konkretnej stacji, a nie całych mediów. Następnie Śmieciński przytoczył szereg problemów, które według niego powinny prowadzić do pytania o odpowiedzialność polityczną Kierwińskiego, w tym akty dywersji oraz nieprawidłowości finansowe. Zapytany o możliwość dymisji ministra, Szłapka odpowiedział, że odpowiednie służby zajmują się wszelkimi nieprawidłowościami i każda sytuacja zostanie rozliczona, a policja reaguje na przemoc. Rzecznik wrócił do krytyki stacji telewizyjnej, wskazując na jej materiały dotyczące Ukraińców w Polsce. Według Szłapki, to właśnie takie treści są źródłem niechęci w społeczeństwie. W ostrych słowach zwrócił się do dziennikarza, sugerując, że brak świadomości o wpływie takich materiałów jest godny ironii. Szłapka przywołał też obecność radnych PiS na konferencjach, co według niego dowodzi politycznych powiązań uczestników. Podkreślił, że są one na tyle oczywiste, iż nie można stacji określać mianem neutralnego medium. Całe to wydarzenie uwypukla trwające napięcia między rządem a niektórymi mediami, szczególnie w kontekście zarzutów o brak obiektywności i manipulację opinią publiczną, co dodatkowo może polaryzować społeczeństwo.








Dodaj komentarz