Pentagon wywiera presję na amerykański przemysł zbrojeniowy, domagając się przyspieszenia produkcji kluczowych zasobów. Wiceszef Pentagonu, Steve Feinberg, w liście skierowanym do liderów branży podkreślił, że mają najwyżej 21 dni na przedstawienie ambitnych harmonogramów dostaw i produkcji. Feinberg zaznaczył, że obecne kilkuletnie cykle produkcji są nie do przyjęcia. Wezwał do radykalnego przyspieszenia programów i zwiększenia potencjału wytwórczego.
Braki w zaopatrzeniu na broń są źródłem napięć między prezydentem Donaldem Trumpem a ministerstwem obrony. Na spotkaniu w Białym Domu z udziałem wykonawców zamówień rządowych, takich jak Lockheed Martin czy Northrop Grumman, poruszono kwestie zwiększenia wydatków obronnych. Obecni byli także szefowa personelu Białego Domu Susie Wiles i minister obrony Pete Hegseth.
Niektóre firmy z sektora obronnego sięgają do własnych funduszy, by sprostać wymaganiom resortu, co podkreślił Tom Karako z Centrum Badań Strategicznych i Międzynarodowych. Pentagon zainicjował kilka „ramowych porozumień” z producentami broni, w tym na dostawę niskokosztowej amunicji i zaawansowanych systemów defensywnych, jak THAAD i Patriot. Niemniej jednak, te porozumienia nie są prawnie wiążące, co rodzi problemy z brakiem faktycznych kontraktów.
Kryzys dostaw broni przybrał na sile szczególnie po wybuchu konfliktu z Iranem, kiedy to amerykańskie siły zbrojne zużyły ogromne ilości pocisków Tomahawk, Patriot i THAAD. Obecnie zapasy pocisków Patriot spadły do mniej niż 827 sztuk, a THAAD do 278 sztuk, co znacząco obniża zdolności obronne Stanów Zjednoczonych.
W obliczu tych wyzwań kluczowe staje się wypracowanie skutecznych rozwiązań, które pozwolą wzmocnić przemysł obronny USA oraz zapewnić ciągłość i niezawodność dostaw strategicznych systemów wojskowych.








Dodaj komentarz