30 lipca rosyjska rakieta manewrująca Ch-101 spadła w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim. Zdarzenie miało miejsce podczas zmasowanego ataku Rosji na zachodnią Ukrainę. Początkowo służby informowały o „niezidentyfikowanym obiekcie”, co wywołało burzliwą dyskusję w mediach na temat przyczyn i sprawców incydentu. Wkrótce Rosyjskie media i kanały propagandowe zaczęły wykorzystywać brak pełnych informacji do szerzenia alternatywnych, niepotwierdzonych wersji wydarzeń.
Jak zauważa dr Michał Marek z NASK, rosyjska propaganda szybko stworzyła narrację sugerującą, że odpowiedzialność za incydent leży po stronie Ukrainy, starając się jednocześnie ośmieszać działania polskich służb. W polskiej infosferze, wykorzystując te same wątki, kolportowano teorie spiskowe o ukraińskiej prowokacji i operacji pod fałszywą flagą. Sugerowano również związek incydentu z wizytą prezydenta Wołodymyra Zełenskiego w Lublinie.
Według analizy serwisu Disinfo Digest, rosyjska narracja miała na celu podtrzymanie niepewności, rozmycie odpowiedzialności i stworzenie wrażenia, że prawdziwy przebieg zdarzenia jest niemożliwy do ustalenia lub podporządkowany był interesom politycznym. Incydent przypisać można do szerszej narracji o militaryzacji Polski i wschodniej flanki NATO, co miało odwrócić uwagę od realnych zagrożeń.
Na polskich platformach społecznościowych prorosyjskie narracje były nadal rozwijane. Zarzucano Polsce, że wykorzystuje incydent do odbudowy poparcia dla Ukrainy, a jednocześnie kolportowano treści sugerujące, że to Rosja broni Polskę przed Ukrainą. Takie postawy wspierane były manipulacjami i zmanipulowanymi materiałami, które wprowadzały dezinformację, m.in. poprzez niesprawdzone nagrania i mylne interpretacje wydarzeń.
Przykładem tego była fałszywa relacja video z Ukrainy, w którym mężczyzna zdobywający dach samochodu siekierą, miał rzekomo atakować Polaków. W rzeczywistości była to inscenizacja dokonana dla żartu. Kolejnym elementem dezinformacji była lista rzekomych przestępstw Ukraińców, mająca na celu demonizację tej grupy cudzoziemców. Serwis Demagog zauważył, że pomimo iż Ukraińcy popełnili niewielki odsetek przestępstw w Polsce, liczby te były wynikiem ich liczebności.
Dezinformacja wokół incydentu z rakietą pokazuje, jak zgubna może być umiejętna propaganda, której celem jest wywołanie chaosu i podziału w polskim społeczeństwie. Eksperci ds. informacji wskazują na potrzebę rozwijania odporności na fałszywe przekazy, które mogą mieć istotny wpływ na opinię publiczną i relacje międzynarodowe.








Dodaj komentarz