Ostatni występ Marcina Hakiela i Dominiki Serowskiej w programie „Pytanie na śniadanie” wzbudził szeroką dyskusję, a wszystko za sprawą kontrowersyjnych uwag tancerza. Tematem rozmowy było życie rodzinne i ewentualne powiększenie rodziny. Jednak nieoczekiwane komentarze Hakiela wywołały największe emocje. Kiedy prowadzący poruszyli temat kolejnego dziecka, Dominika Serowska zasugerowała, że nie planuje kolejnej ciąży. Odpowiedź Hakiela, pełna lekceważącego humoru, mówiła o metodach „przekłuwania” zabezpieczeń w celu zajścia w ciążę. Słowa te nie przeszły niezauważone, budząc mieszane reakcje wśród obecnych i widzów.
Komentarze Hakiela szybko stały się gorącym tematem w mediach społecznościowych, gdzie wielu użytkowników wyraziło swoje niezadowolenie. Do krytyki dołączyli również eksperci. Dr Joanna Machlańska, adwokatka specjalizująca się w prawie karnym, skrytykowała tancerza, wskazując, że takie zachowania mogą być uznane za czyn zabroniony zgodnie z Kodeksem karnym. Machlańska przytoczyła art. 197 § 1, definiujący działania przemocą, groźbą lub podstępem, twierdząc, że przekłuwanie prezerwatywy może być traktowane jako doprowadzenie do obcowania płciowego podstępem, gdyż druga strona zgodziła się na stosunek z zabezpieczeniem.
W swoim wpisie adwokatka zwróciła uwagę na istotne warunki współżycia, w tym świadomą zgodę, która powinna być dobrowolna, poinformowana i jednoznaczna. Poruszyła również zjawisko określane jako „stealthing”, podkreślając jego szkodliwość dla wolności seksualnej i prawa do świadomego decydowania o warunkach współżycia. „Stealthing” – według ekspertki – stanowi naruszenie prawa do wyboru partnera seksualnego i zagraża zdrowiu publicznemu.
Cała sytuacja z wystąpienia Hakiela wywołała szeroką debatę na temat etyki i prawnego aspektu świadomego zgody w relacjach intymnych, rzucając nowe światło na kwestie związane z ochroną zdrowia i prawami osobistymi.








Dodaj komentarz