Węgierska elektrownia jądrowa Paks ponownie musiała ograniczyć moc jednego z bloków z powodu niskiego poziomu wody w Dunaju. Operator obiektu, spółka MVM, poinformował, że w czwartek rano zmniejszono o połowę moc bloku nr 2, ponieważ poziom wody osiągnął 121 cm poniżej zera wodowskazu. Ta sytuacja to kontynuacja problemów, które zaczęły się już na początku tygodnia.
Blok nr 1 zmniejszył swoją moc o 254 MW w poniedziałek wieczorem, następnie we wtorek blok nr 3 ograniczył moc o 237 MW, a w środę został tymczasowo całkowicie wyłączony. Paks, składający się z czterech bloków o łącznej mocy około 2000 MW, odpowiada za blisko połowę produkcji energii elektrycznej na Węgrzech.
Spadek poziomu Dunaju, spowodowany niedawną falą upałów, osiągnął rekordowe 106 cm poniżej zera wodowskazu. Długotrwała susza i wysokie temperatury znacznie zmniejszyły przepływ wody, co zmusiło elektrownię Paks do regularnego ograniczania mocy, aby spełnić normy środowiskowe dotyczące temperatury wody chłodzącej.
Minister środowiska Laszlo Gajdos poinformował, że w gotowości są już służby gospodarki wodnej, aby zapewnić dostawy wody do chłodzenia elektrowni. W pobliżu Paksu rozmieszczono cztery pontony z pompami i dwa dźwigi pływające na wypadek dalszego spadku wody w Dunaju.
Niski poziom wody wpływa nie tylko na energetykę, ale także utrudnia transport towarowy i rejsy wycieczkowe na jednej z kluczowych dróg wodnych Europy. Podobne problemy dotknęły Rumunię, gdzie spółka Nuclearelectrica wyłączyła blok nr 1 elektrowni jądrowej Cernavodă. Decyzja była działaniem prewencyjnym, mającym na celu zapewnienie bezpieczeństwa jądrowego i niezawodności chłodzenia.
Ministerstwo energii Rumunii poinformowało, że produkcja energii w tym tygodniu wyniesie od 4 do 4,3 GW, przy zapotrzebowaniu sięgającym 7,3 GW, a niedobór zostanie zrównoważony importem. Zaznaczono, że nie ma zagrożenia dla bezpieczeństwa dostaw, a reaktor nr 1 zostanie ponownie uruchomiony, gdy warunki hydrologiczne się poprawią.








Dodaj komentarz