Lewandowski Bez Gola: Trudny Start w Chicago Fire

Robert Lewandowski po transferze do Chicago Fire zadebiutował w przegranym meczu przeciwko Interowi Miami, a jego występ nie spełnił oczekiwań fanów. Choć sam piłkarz przyznał, że potrzebuje czasu na zgranie z nowymi kolegami, i że nie jest w jeszcze w optymalnej formie, wciąż budzi nadzieje kibiców.

Po symbolicznym powitaniu i pierwszym treningu, Lewandowski pojawił się na konferencji prasowej, podczas której musiał zmierzyć się z pytaniami ze strony licznie zgromadzonych dziennikarzy. Wydawało się, że polskiego napastnika zobaczymy w podstawowym składzie. Trener Gregg Berhalter miał jednak inny plan i postawił trzymać go na ławce rezerwowych.

W pierwszych trzydziestu minutach spotkania polski napastnik rozpoczął rozgrzewkę, obserwowany przez kamery, gdyż Fire przegrywali już 1:2, a tuż przed przerwą stracili trzecią bramkę. To zmusiło Berhaltera do szybkiej reakcji i wprowadzenia Lewandowskiego zaraz po przerwie.

Na trybunach nie zabrakło wsparcia dla Lewandowskiego. Widać było biało-czerwone flagi oraz transparenty z prośbami o autograf i koszulkę. Polak szybko wywalczył rzut wolny, jednak jego kontakt z piłką był ograniczony przez uważnie grających przeciwników i brak dokładnych podań od kolegów z zespołu.

Niemniej jednak, przed Lewandowskim czas na intensywne treningi i lepsze zgranie z drużyną, gdyż kolejny mecz Chicago Fire zagrają 1 sierpnia przeciwko Charlotte FC na własnym stadionie. Być może domowa publiczność doda drużynie skrzydeł, a sam Lewandowski zyska więcej okazji do pokazania swoich umiejętności strzeleckich.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*