Polski rynek paliw przechodzi znaczące zmiany, które mogą mieć długofalowe skutki dla branży. Niedawno doszło do dwóch kluczowych wydarzeń, które mogą przetasować układ sił w sektorze. Sieć stacji paliw Moya, największa prywatna marka o polskich korzeniach, zmieniła właściciela, a na rodzimy rynek weszła hiszpańska firma Petroprix. Nowy gracz oferuje model biznesowy oparty na niższych cenach paliw i pełnej automatyzacji obsługi. Na stacjach Petroprix nie znajdziemy klasycznych sklepów czy oferty gastronomicznej. Kierowcy zatankują, zapłacą kartą lub aplikacją i odjadą, co pozwala na obniżenie kosztów operacyjnych.








Dodaj komentarz