Polska energetyka dynamicznie wchodzi w erę cyfrową, co wiąże się z wprowadzeniem milionów inteligentnych urządzeń do sieci. Inteligentne liczniki, które zastępują tradycyjne urządzenia pomiarowe, to tylko jeden z przykładów tej transformacji. Dzięki nim możliwy jest zdalny odczyt zużycia energii oraz bieżące zarządzanie infrastrukturą. Jednak postępująca cyfryzacja niesie za sobą nowe wyzwania w zakresie cyberbezpieczeństwa.
Od kwietnia obowiązuje mechanizm Dostawcy Wysokiego Ryzyka (DWR), który pozwala na ograniczenie wykorzystania produktów firm uznanych za zagrożenie. Choć żaden dostawca nie został jeszcze sklasyfikowany jako DWR, to świadomość możliwości takiej oceny zmienia podejście do zarządzania ryzykiem w branży energetycznej.
Transformacja cyfrowa sektora energetycznego w Polsce jest możliwa dzięki znaczącym inwestycjom. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) podpisał umowy o wartości około miliarda złotych na instalację prawie 5 milionów inteligentnych liczników. Operatorzy systemów dystrybucyjnych są odpowiedzialni za wybór i wprowadzenie urządzeń, co oznacza, że muszą szczegółowo badać ich bezpieczeństwo i zgodność z wymaganiami.
Zarządzanie ryzykiem cyberbezpieczeństwa jest obowiązkiem przedsiębiorstw energetycznych, które muszą same ocenić niebezpieczeństwo związane z wykorzystaniem technologii. Ministerstwo Cyfryzacji podkreśla, że zgodnie z ustawą o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa firmy są zobowiązane do indywidualnego zarządzania ryzykiem, w tym bezpieczeństwa łańcucha dostaw i usług.
Polskie przepisy przewidują, że minister cyfryzacji może uznać firmę za dostawcę wysokiego ryzyka po analizie technicznych podatności produktów oraz struktury własnościowej firmy. Nie oznacza to jednak automatycznego wykluczenia firm, a ocenie podlegają konkretni dostawcy i ich produkty.
Kwestie bezpieczeństwa są szczególnie istotne, gdyż uznanie producenta za ryzykownego może oznaczać konieczność wycofania już zainstalowanych urządzeń. Przepisy dają na to nawet siedem lat, co decyzje zakupowe czyni jeszcze bardziej skomplikowanymi.
Europa już zmierzyła się z podobnymi wyzwaniami wobec chińskich producentów Huawei i ZTE. Komisja Europejska zaleciła krajom członkowskim rezygnację z ich usług w infrastrukturze krytycznej. Dla polskiej energetyki jest to ważna lekcja o potencjalnych zmianach oceny ryzyka już po instalacji technologii.
Zarządzanie nowoczesną infrastrukturą energetyczną wymaga więc nie tylko wnikliwej oceny technologii w momencie zakupu, ale także przygotowania na przyszłe zmiany i związane z nimi wyzwania.








Dodaj komentarz