Donald Trump wziął udział w gali Stowarzyszenia Korespondentów przy Białym Domu, która odbyła się w hotelu Waldorf Astoria w Waszyngtonie. Podczas wydarzenia były prezydent USA wygłosił przemówienie, w którym ostro skrytykował media i nieprzychylne mu środowiska dziennikarskie. Już na początku swojego wystąpienia zaznaczył, że choć nie wszystkich lubi, szanuje większość obecnych i podkreślił, że ich praca jest dla niego ważna.
W trakcie przemowy Trump odniósł się do wcześniejszych wydarzeń, w tym przerwanej z powodu próby ataku kolacji w kwietniu. Mówił o determinacji w odpowiedzi na przemoc polityczną, podkreślając wartość wolności słowa i debat jako narzędzi rozwiązywania sporów w USA. Krytykował dziennikarzy i media za rzekome rozpowszechnianie fałszywych informacji oraz za obsesyjną niechęć względem niego.
Podczas wystąpienia Trump nie oszczędził krytyki także poszczególnym postaciom, jak gubernator Kalifornii Gavin Newsom, i mediom jak „New York Times”. Były prezydent ironicznie zauważył, że jest numerem jeden na TikToku i wskazywał, że tradycyjne media są w odwrocie.
Trump zaznaczył, że mimo licznych problemów, jakie sprawiają mu media, wierzy w ideę wolnej prasy, choć podkreślił, że jako prezydent był najbardziej otwarty i transparentny w historii. W sposób żartobliwy sugerował, że bez jego obecności branża dziennikarska ma trudności z przyciągnięciem uwagi czytelników.
Na gali Trump pół żartem zapowiedział, że zamierza ponownie ubiegać się o urząd prezydenta w 2028 roku, stwierdzając również, że do tej pory „wygrał” trzy wybory prezydenckie. Odniósł się do swoich wieloletnich twierdzeń o rzekomych fałszerstwach w wyborach 2020 roku, które przegrał z Joe Bidenem.
Przed galą Stowarzyszenia Korespondentów ponad 500 dziennikarzy oraz organizacje zajmujące się wolnością prasy apelowały do WHCA, by przeciwstawić się atakom administracji Trumpa na media. Podkreślano, że ataki na wolność prasy stały się jeszcze bardziej rażące od czasu poprzednich zgromadzeń. Wcześniejsza kolacja, przerwana przez próbę ataku, również była przykładem napiętej atmosfery wokół wydarzeń związanych z Trumpem. Napastnik, Cole Allen, został oskarżony o próbę zabójstwa prezydenta oraz inne poważne przestępstwa, za które grozi mu dożywocie.








Dodaj komentarz