Kryzys w PiS: Przełomowe badania i polityczne napięcia

Zmagające się z wewnętrznymi napięciami Prawo i Sprawiedliwość analizuje ostatnie wyniki sondaży. Jak informuje „Newsweek”, przed czwartkowym spotkaniem Jarosława Kaczyńskiego przeanalizowano wewnętrzne sondaże partii. Wynika z nich, że hipotetyczne ugrupowanie Mateusza Morawieckiego mogłoby liczyć na poparcie sięgające jedynie 2,8%. Tymczasem w obozie byłego premiera mówiono o poparciu na poziomie 6-7%. Rozbieżności te tworzą pole do dużych napięć wewnątrz partii.

Podkreśla się, że „Rozwój Plus”, projekt Morawieckiego, zdobył w ostatnim sondażu zleconym przez PiS ledwie 2,8% poparcia, co oznacza niewielką stratę poparcia dla PiS, wynoszącą jedynie 0,7 punktu procentowego. Jednak analizując głębiej, Jarosław Kaczyński zdaje się utrzymywać stanowisko dążące do usunięcia Morawieckiego z partii.

Wyniki sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski wskazują, że 67,8% ankietowanych nie zagłosowałoby na inicjatywę Morawieckiego, a jedynie 17,8% wyraziło chęć oddania głosu na jego ugrupowanie. Z kolei, w badaniu Instytutu Badań Pollster na zlecenie „Super Expressu”, PiS może liczyć na 25,41% poparcia. Variacją jest sytuacja, gdy wyborcy mieliby do wyboru także „Rozwój Plus”, co obniża poparcie dla PiS do 23,80%.

W czwartek doszło do spotkania Kaczyńskiego z Morawieckim, które nie przyniosło spodziewanych rezultatów pomimo trwających niemal trzy godziny rozmów. Władze PiS podjęły uchwałę wymuszającą na działaczach wystąpienie z wszelkich ugrupowań „prowadzących działalność polityczną”, co bezpośrednio uderza w inicjatywy takie jak „Rozwój Plus” i „Po pierwsze Polska”. Jacek Sasin już zapowiedział zakończenie działalności swojego stowarzyszenia, tymczasem Morawiecki zdecydował się pozostać w PiS, pomimo nacisków na rezygnację z „Rozwoju Plus”.

Ostateczną deklarację sytuacji partii oraz przyszłości Morawieckiego w PiS poprzedzi piątkowe oświadczenie Jarosława Kaczyńskiego, które ma rzucić nowe światło na ten polityczny impas.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*