Polscy kierowcy mogą spodziewać się kolejnych wzrostów cen paliw w najbliższych dniach. Eksperci wskazują, że wzrosty mogą sięgać kilkunastu groszy na litrze. Głównym powodem jest eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie, gdzie w Cieśninie Ormuz doszło do eksplozji tankowców, co spowodowało blokadę strategicznej trasy transportu ropy.
Jakub Bogucki, analityk rynku paliw z serwisu e-petrol.pl, w rozmowie z Radiem ZET stwierdził: „To po raz kolejny bardzo mocny impuls prowzrostowy dla rynku paliw. Obawiam się, że jeśli konflikt się nie uspokoi, cena ropy może osiągnąć 100 dolarów za baryłkę”.
Na rynku paliw nie przewiduje się interwencji w postaci uwolnienia rezerw ropy, a ceny ustalać będą najbliższe dni. Podwyżki dotkną nie tylko oleju napędowego, ale także benzyny i autogazu, który w ciągu kilku dni ma zdrożeć o kilka groszy.
Zakończenie Pakietu CPN przez rząd 1 lipca poskutkowało wzrostem cen paliw, gdyż przestały obowiązywać przepisy na temat obniżonej stawki VAT na benzynę i oleje napędowe oraz regulacje cen maksymalnych na stacjach. Wcześniej, w połowie czerwca, wygasły przepisy o obniżeniu akcyzy.
Według portalu e-patrol.pl, benzyna bezołowiowa 95 podrożała o 21 groszy, a olej napędowy o 26 groszy. Średnie ceny w połowie tygodnia wyniosły 6,99 zł za litr benzyny 95 i 7,19 zł za olej napędowy. Autogaz jest jedynym wyjątkiem, który tanieje od 12 tygodni i kosztuje 3,17 zł za litr.
Eksperci przewidują, że ceny nadal będą rosły. Zgodnie z prognozami e-petrol.pl, ceny benzyny 95-oktanowej mają wynosić od 7,09 do 7,22 zł za litr, oleju napędowego od 7,51 do 7,65 zł za litr, a autogazu od 3,16 do 3,24 zł za litr.
Wzrost cen paliw jest kluczowym tematem dla polskich konsumentów, co potęguje żądania obniżenia VAT na paliwa, by złagodzić finansowe obciążenia kierowców. Sytuacja na Bliskim Wschodzie oraz obecne polityki fiskalne stwarzają wyzwania dla rynku paliw w Polsce, co będzie miało bezpośredni wpływ na portfele konsumentów.








blwznk