Coraz bardziej niepokojąca sytuacja w Wielkopolsce w związku z przestępstwami z nienawiści odbiła się szerokim echem po ostatnim incydencie w Poznaniu. W sobotę wieczorem 60-letni mężczyzna zgłosił się na policję po tym, jak dzień wcześniej został pobity na przystanku na ulicy Kurpińskiego. Zdarzenie miało miejsce po jego interwencji w obronie ukraińskiego chłopca, który stał się celem werbalnych ataków ze strony trzech mężczyzn w tramwaju. Napastnicy przekierowali swoją agresję na obrońcę chłopca, co zakończyło się bójką.
Rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu, mł. insp. Andrzej Borowiak, poinformował, że mężczyzna doznał zaniku pamięci w wyniku obrażeń. Policja natychmiast przystąpiła do działania, przesłuchując świadków i zabezpieczając nagrania monitoringu z przystanku. Nagrania z tramwaju mają zostać udostępnione w poniedziałek.
Zjawisko wzrostu przestępstw z nienawiści nie jest odosobnione. Jak poinformował wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Czesław Mroczek, w latach 2024-2025 liczba takich incydentów wzrosła o ponad 30%, z 760 w 2024 roku do 1200 w roku 2025. Tendencję tę potwierdzają również doniesienia medialne i badania naukowe.
Raport przygotowany przez dr Olenę Babakovą i dr hab. Przemysława Sadurę wskazał na wzrost nastrojów antyukraińskich w Polsce, a analiza ośrodka Res Futura, który prześledził 520 tys. wpisów w mediach społecznościowych, wykazała utrzymującą się tendencję wzrostową agresji werbalnej wobec Ukraińców.
Incydent w Poznaniu wpisuje się w szerszy kontekst narastających napięć społecznych, które zyskują na sile w regionie. Skala problemu wymaga zdecydowanej reakcji zarówno ze strony organów ścigania, jak i społeczeństwa obywatelskiego, aby skutecznie przeciwdziałać narastającej fali przemocy i dyskryminacji.








Dodaj komentarz