Keir Starmer oficjalnie zakończył swoją kadencję premiera Wielkiej Brytanii, wygłaszając ostatnie przemówienie przed rezygnacją. Przed przemówieniem spotkał się z królem Karolem III, by formalnie złożyć rezygnację, co brytyjski monarcha przyjął. Teraz kraj czeka, aż nowy premier podejmie misję formowania rządu.
Starmer przewodził Partii Pracy przez sześć i pół roku, prowadząc zespoł przez trudny okres historycznej porażki w 2019 roku do sukcesu wyborczego w 2024 roku. Podczas swojego przemówienia podkreślił, że poprawił sytuację dzieci żyjących w ubóstwie, wzmocnił obronność oraz ograniczył imigrację. Zadeklarował również pełne poparcie dla swojego następcy, Andy’ego Burnhama, życząc mu sukcesów.
Mimo iż opuścił urząd bez żalu i z dumą za osiągnięcia, pozostawia stanowisko jako jeden z mniej popularnych premierów, zwłaszcza po kiepskim wyniku Partii Pracy w ostatnich wyborach lokalnych, które wywołały niezadowolenie wśród członków partii.
Nowym liderem Partii Pracy, a wkrótce premierem, został Andy Burnham, popularny polityk znany jako „Król Północy”. Burnham, były burmistrz Manchesteru, niedawno wszedł do Izby Gmin, co otworzyło mu drogę do przywództwa. Wyborczą kampanię wygrał, kreśląc odważną wizję radykalnej zmiany w brytyjskiej polityce, poprawy poziomu życia oraz obniżenia kosztów życia.
Burnham będzie prowadzić rząd jako szósty premier Wielkiej Brytanii od 2016 roku, kiedy to po referendum dotyczącym Brexitu ze stanowiska zrezygnował David Cameron. Jego następcy, tacy jak Theresa May, Boris Johnson, Liz Truss oraz Rishi Sunak, wprowadziły kraj w erę post-brexitowych wyzwań. Burnham zapowiada dynamiczne reformy i nową erę w brytyjskiej polityce.








Dodaj komentarz