Biały Dom ogłosił zawieszenie operatora telepromptera, który rzekomo zarobił ponad 100 tysięcy dolarów, obstawiając treść przemówień Donalda Trumpa. Jak informuje ABC News, mężczyzna wykorzystał swoją pozycję, znając z wyprzedzeniem słowa prezydenta i typując je na platformach bukmacherskich.
Od 2016 roku operator pracował na zlecenie Białego Domu. Śledczy podejrzewają, że proceder trwał, mimo ostrzeżeń rozesłanych do pracowników administracji amerykańskiej, aby nie wykorzystywać informacji niepublicznych do osobistych korzyści. Jego działalność zwróciła uwagę dzięki nietypowej liczbie poprawnych typowań, co zgłosiła sieć zakładów Kalshi.
W tej chwili śledztwo prowadzi niezależna Komisja Handlu Kontraktami Terminowymi na Towary. Przyznała ona, że mogło dojść do poważnego naruszenia przepisów etycznych. W odpowiedzi na pytania dziennikarzy przedstawiciele Białego Domu potwierdzili zawieszenie podejrzanego pracownika oraz podkreślili, że obowiązują tam surowe standardy etyczne.
Przemówienia prezydenta USA są chronione do czasu ich publicznego ujawnienia, co ma zapobiegać podobnym nadużyciom. Nie jest to jedyny przypadek podejrzeń o wykorzystywanie tajemnic państwowych do zakładów. Wcześniej Reuter informował o śledztwach Departamentu Sprawiedliwości dotyczących amerykańskiego żołnierza oraz pracownika Google, którzy mieli postawić pieniądze na potencjalne działania militarne i popularność wyszukiwań internetowych. Obaj podejrzani nie przyznali się do winy.
Zawieszenie operatora telepromptera to kolejny przykład na potrzebę zaostrzania kontroli nad dostępem do informacji państwowych. Sprawa może mieć długofalowe konsekwencje dla polityki etycznej Białego Domu, a także wzbudzić debatę nad potrzebą wprowadzenia dodatkowych zabezpieczeń w kontekście technologii stosowanej w wystąpieniach publicznych.








Hocam Ellerinize Saglık Güzel Makale Olmuş Detaylı