Schwedt nad Odrą, graniczące z Polską, odgrywa kluczową rolę w zaopatrywaniu Berlina, Brandenburgii, Meklemburgii-Pomorza Przedniego oraz zachodniej Polski w paliwa, olej opałowy i paliwo lotnicze. Do tej pory rafineria korzystała z kazachskiej ropy naftowej, jednak decyzja Rosji o wstrzymaniu jej tranzytu od 1 maja tego roku wywołała zakłócenia w funkcjonowaniu zakładu oraz niepokój wśród jego pracowników.
W odpowiedzi na te wyzwania niemiecki rząd zwrócił się do Polski z prośbą o zwiększenie dostaw ropy przez port w Gdańsku. Mimo początkowych wątpliwości, Warszawa zgodziła się wesprzeć niemieckiego sąsiada, a pierwsze dostawy ropy przez polski port już zostały zrealizowane. „Wzmacnia to bezpieczeństwo dostaw w Niemczech i Polsce oraz podkreśla znaczenie dywersyfikacji źródeł dostaw” – przekazało niemieckie Ministerstwo Gospodarki i Energii.
Polska spółka Unimot Paliwa poinformowała, że Niemcy otrzymają transport ropy z Ameryki Południowej przez Polskę. Berlin wyraził zadowolenie z konstruktywnej współpracy z Warszawą, podkreślając jej znaczenie dla zacieśnienia relacji transgranicznych.
Minister energii Miłosz Motyka potwierdził, że dostawy są realizowane przez polską infrastrukturę odpłatnie i dotyczą importowanego surowca przez polską spółkę.
Przypomnijmy, że negocjacje w sprawie dostaw były początkowo utrudnione ze względu na wątpliwości polskiej strony co do struktury właścicielskiej niemieckiej rafinerii. Większościowy pakiet udziałów w PCK należy do rosyjskiego koncernu Rosnieft. Z powodu wojny rosyjskiej przeciwko Ukrainie koncern ten znajduje się pod zarządem powierniczym niemieckiego państwa, które dzięki nowym przepisom sprawuje nad nim kontrolę.
Obecna sytuacja podkreśla wagę solidarnej współpracy w obliczu globalnych wyzwań energetycznych oraz konieczność uniezależnienia się od dominacji jednego dostawcy surowców.








Dodaj komentarz