Niepowstrzymana puma sieje postrach w lasach zachodniopomorskich

Wciąż trwają poszukiwania pumy, która grasuje w okolicach Karsinki i Rekowa w województwie zachodniopomorskim. W wyniku incydentu wprowadzono zakaz wchodzenia do lasu w tej okolicy. W mediach społecznościowych opublikowano nagranie, na którym wyraźnie widać to niebezpieczne zwierzę. Lokalny Gminny Sztab Kryzysowy został powołany, aby jak najszybciej zlokalizować i schwytać dzikiego kota. Pierwszy alarm o pumie dostał myśliwy spotkany na polowaniu. Zwierzę podeszło do niego na tyle blisko, że mógł je nagrać dwukrotnie. Gdy zorientował się, że puma nie reaguje na hałas, oddał strzał ostrzegawczy, na co zwierzę zareagowało opóźnieniem, wykonując jedynie kilka kroków w bok. Sytuacja ta może świadczyć o tym, że drapieżnik jest już starszy i przygłuchy. Zwierzę ponownie pojawiło się później w nocy pod amboną myśliwego. Opublikowane w mediach społecznościowych nagranie zostało wykonane z góry i pokazuje pumę kręcącą się pod drabiną. Jak podaje Maciej Wiórek z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinku, jakość nagrania nie budzi wątpliwości co do tożsamości zwierzęcia. Wszystko wskazuje na pumę. Dodatkowo, w lasach rozstawiono fotopułapki i skierowano tam patrole straży leśnej. Sezon na jagody przyciąga do lasów wielu ludzi, co stwarza dodatkowe ryzyko. Wiórek zapewnia, że lokalne służby dobrze znają teren i zależy im na bezpieczeństwie. Poszukiwania drapieżnych kotów w regionie nie są nowością. Na początku roku w gminie Będzino mieszkańców również ostrzegano przed pumą lub gepardem, który został zauważony przez fotopułapkę w kompleksie leśnym w Strachominie. Tamtego drapieżnika jednak nie udało się schwytać.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*