Wybory Prezydenta Krakowa Przesunięte: Dlaczego Krakowianie Muszą Czekać?

Wybory na prezydenta Krakowa będą miały miejsce prawdopodobnie późną jesienią lub zimą. Choć sąd oddalił protest dotyczący referendum i przygotował pisemne uzasadnienie, to decyzja w tej sprawie wciąż nie może się uprawomocnić. Wszystko z powodu Edwarda Nowaka z Komitetu Obrony Demokracji, który jeszcze nie odebrał pisma z sądu.

Przesunięcie terminu wyborów na koniec roku daje Koalicji Obywatelskiej możliwość przygotowania budżetowej 'niespodzianki’ dla przyszłego prezydenta. Trwa już nieformalna kampania wyborcza, a mieszkańcy Krakowa nadal nie znają daty wyborów. Premier Donald Tusk ogłosił, że Stanisław Kracik, dotychczasowy zastępca Aleksandra Miszalskiego, będzie pełnił obowiązki prezydenta do czasu wyborów.

Początkowo wybory planowano na koniec sierpnia, potem premier zasugerował wrzesień, ale obecnie najpewniejsze wydają się terminy listopadowo-grudniowe. Decyzja sądu w sprawie protestów wyborczych nadal jest oczekiwana. Służby sądowe muszą najpierw uporać się z czterema protestami, z których tylko jeden złożony przez Edwarda Nowaka może wpływać na wybory.

Nowak, były wiceprezydent i ex-poseł, oskarża o naruszenie ciszy wyborczej, twierdząc że frekwencja została sztucznie zwiększona. Jeśli do 16 lipca nie odbierze pisma, sąd uzna je za doręczone i da siedem dni na ewentualne odwołanie. Jeśli Nowak się odwoła, sprawa trafi do Sądu Apelacyjnego. Rozpatrzenie może potrwać 30 dni, a to może opóźnić wybory do listopada lub grudnia.

Kampania wyborcza już się rozpoczyna. W Krakowie pojawiają się plakaty z potencjalnymi kandydatami, a do wyborów przygotowuje się blisko 20 osób. Monika Piątkowska z Koalicji Obywatelskiej planuje pozwać Aleksandrę Owcy z Partii Razem za oskarżenia o zamknięcie miejskich basenów.

Łukasz Gibała, miejski radny i lider 'Krakowa dla mieszkańców’, uważany za głównego kandydata do zwycięstwa, jeszcze nie podjął decyzji o starcie. Sondaże dają mu duże szanse, ale swoją decyzję ogłosi dopiero po ustaleniu terminu wyborów.

Koalicja Obywatelska rozważa budżetową strategię. Planują przygotować projekt budżetu na przyszły rok zanim nowy prezydent obejmie urząd. Jeśli wygra Gibała, mógłby mieć trudności z realizacją takich działań jak komunikacja miejska. Z kolei, jeśli wygra kandydatka KO, rada miasta może pomóc jej dostosować budżet. Przesunięcie wyborów daje więc koalicji czas na realizację tych planów.

Więcej postów

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*