Prokurator Julita Dziedzic-Bogucka została odwołana z delegacji do Prokuratury Krajowej, mimo że swoje obowiązki będzie pełniła do końca września. Decyzja ta zapadła 11 czerwca, a jej autorem jest prokurator generalny Waldemar Żurek, który skorzystał z przysługujących mu uprawnień. Prok. Anna Adamiak, rzeczniczka prokuratora generalnego, poinformowała, że odwołanie nie wymaga uzasadnienia i jest częścią standardowych działań kadrowych w prokuraturze.
Sprawa przyciągnęła uwagę z powodu powiązań osobistych prok. Dziedzic-Boguckiej, która jest żoną Zbigniewa Boguckiego, szefa Kancelarii Prezydenta. Wiele osób sugeruje, że decyzja ma podłoże polityczne, jednak prokurator Żurek stanowczo temu zaprzecza, podkreślając, że jego decyzje są wynikiem analiz potrzeb organizacyjnych w prokuraturze.
Dziekan prokuratury potwierdziła, że prok. Dziedzic-Bogucka wróci do Prokuratury Okręgowej w Szczecinie po zakończeniu pracy w Prokuraturze Krajowej. Na stronie Prokuratury Krajowej widnieje informacja, że obok niej delegowanych było jeszcze 13 innych prokuratorów.
Decyzja o odwołaniu Julity Dziedzic-Boguckiej jest pierwszą taką w tym roku. Rzeczniczka podkreśliła, że prokurator generalny ma pełne prawo do kształtowania kadry według własnych uprawnień i potrzeb jednostki organizacyjnej. Pomimo licznych spekulacji, obie strony – ani prokuratura, ani ministerstwo – nie podały żadnych innych szczegółów dotyczących powodów odwołania, co pozostawia przestrzeń do domysłów i interpretacji w kuluarach politycznych.








Dodaj komentarz