Rosja próbuje wpłynąć na stosunki polsko-ukraińskie, publikując rzekomo odtajnione dokumenty dotyczące rzezi wołyńskiej z czasów II wojny światowej. Kijów ostrzegł, że rosyjskie służby planują szerzyć dezinformację, aby podważyć współpracę między dwoma krajami. Wkrótce po ostrzeżeniu, w mediach państwowych Rosji, takich jak TASS i RT, pojawiły się materiały przedstawiające sfałszowane raporty agencji NKGB dotyczące mordów dokonanych przez Ukraińską Powstańczą Armię (UPA) na Polakach.
Dyrektor Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji w Kijowie, Andrij Kowałenko, wskazał, że za operacją stoi szef Federalnej Służby Bezpieczeństwa, gen. Aleksandr Bortnikow. Celem publikacji, jak twierdzi ukraińska strona, jest pogłębienie istniejącego sporu historycznego między Polską a Ukrainą w kontekście wydarzeń wołyńskich.
Opublikowane dokumenty opierają się na relacjach agenta NKGB, który miał być świadkiem mordu dokonanego przez UPA na Polakach w lipcu 1943 roku w Włodzimierzu Wołyńskim. Kolejny raport z 1944 roku twierdzi, że służby NKGB zidentyfikowały Dmytro Klaczkiwskiego, ps. „Kłym Sawur”, jako jednego z dowódców odpowiedzialnych za rzeź. Z informacji polskiego Instytutu Pamięci Narodowej wynika, że Klaczkiwski faktycznie odgrywał kluczową rolę w wydarzeniach wołyńskich i został zastrzelony przez NKWD w 1945 roku.
Mimo że część informacji publikowanych przez Rosjan pokrywa się z ustaleniami historyków, ukraińskie media i władze podkreślają manipulacyjny charakter przekazu. „Rosyjska propaganda celowo wykorzystuje emocjonującą terminologię, by sprowokować negatywne reakcje w Polsce”, pisze Ukrainka Pravda, zwracając uwagę na użycie takich określeń jak „masakra”, które mogą pogłębiać historyczne traumy.
Z kolei w ukraińskiej przestrzeni publicznej postać Klaczkiwskiego wciąż jest kontrowersyjna, a jego udział w zbrodniach na Wołyniu często pomijany. Pomniki upamiętniające tego dowódcę można znaleźć w różnych miejscach Ukrainy, co świadczy o skomplikowanej interpretacji historii po obu stronach granicy.
Publikacje te mają znaczenie nie tylko w kontekście historycznym, ale również współczesnym, stanowiąc narzędzie wpływu politycznego i próbę destabilizacji regionalnych stosunków. W obliczu działań rosyjskich, współpraca Polski i Ukrainy staje się istotniejsza niż kiedykolwiek, by przeciwdziałać dezinformacji i manipulacjom historycznym.








Dodaj komentarz