Rosnąca nierównowaga w handlu towarowym między Unią Europejską a Chinami stanowi spore wyzwanie dla europejskiego przemysłu. Głosy ekonomistów skupiają się na malejącej konkurencyjności Europy, ostrzegając, że rozwiązania wzorowane na polityce USA mogą przynieść więcej szkód niż korzyści. Podobnie jak w czasie pierwszego „chińskiego szoku” po przystąpieniu Chin do Światowej Organizacji Handlu w 2001 roku, europejski przemysł doświadczył problemów z zatrudnieniem w sektorach takich jak tekstylia czy elektronika. Od 2022 roku sytuacja Niemiec, z uwagi na spadek eksportu do Chin, pokazuje poważne skutki – kraj stracił około 400 tysięcy miejsc pracy. Raport opublikowany przez Centre for European Reform określa tę sytuację jako „chiński szok 2.0”, wskazując, że Berlin nie wspiera unijnych inicjatyw chroniących rynek europejski. Nowy „chiński szok” różni się jednak od poprzedniego zwiększeniem chińskiego eksportu bez jednoczesnego wzrostu importu z Europy. Deficyt handlowy UE z Chinami wyniósł w 2025 roku ponad 360 miliardów euro, co świadczy o stale pogłębiającej się nierównowadze. Ekonomiści sugerują, że to w dużej mierze efekt polityki Pekinu wspierającej wybrane sektory gospodarki. Komisja Europejska dostrzega tę sytuację, co podkreślał wiceprzewodniczący KE Stéphane Séjourné. „Musimy bronić się przed 'chińskim szokiem 2.0′, nie możemy pozwolić na drapieżną strategię Chin niszczącą nas przemysł” – mówił, zapowiadając potrzebę nowych narzędzi ochrony unijnego rynku. Wprowadzenie barier handlowych podobnych do tych stosowanych przez USA wydaje się jednak nieopłacalne. Eksperci ostrzegają przed błędnym podejściem merkantylistycznym, wskazując, że deficyt sam w sobie nie jest źródłem problemów, lecz nieuczciwe praktyki handlowe. Kluczowe jest, by Europa oprócz obrony przed chińską ekspansją, stawiała na rozwój nowych technologii i zwiększenie konkurencyjności. Jak zauważył Andrzej Halesiak z Towarzystwa Ekonomistów Polskich, Europa nie może jedynie chronić swojego rynku; musi zdolnie odpowiadać na nowe wyzwania technologiczne. Ważne jest także, by unikać geopolitycznego uzależnienia od chińskich surowców. Wielu ekonomistów uważa, że UE powinna dążyć do dialogu z Pekinem, jednocześnie rozwijając swoje przemysły i innowacje, aby bardziej skutecznie konkurować na globalnym rynku.







