Powrót Konga na mundial: wyzwania związane z epidemią eboli

Reprezentacja Demokratycznej Republiki Konga powraca na mundial po ponad pięćdziesięciu latach przerwy. Ostatni raz, jeszcze jako Zair, uczestniczyli w turnieju w 1974 roku. Jednak radość z tego powrotu mąci epidemia wirusa ebola, która wymusiła zmianę planów przygotowań i wymusiła przeniesienie obozu szkoleniowego do Belgii. Afrykańska drużyna rozegra tam 3 czerwca sparing z Danią, a następnie 9 czerwca zmierzy się z Chile w Hiszpanii.

Decyzję o przeniesieniu przygotowań podjęto w obliczu ograniczeń nałożonych przez Stany Zjednoczone, które zakazały wjazdu obcokrajowcom przebywającym w ostatnich trzech tygodniach w krajach zagrożonych epidemią, w tym w Demokratycznej Republice Konga. Zakaz ten obowiązuje przez 30 dni. Mimo iż wszyscy zawodnicy kadry grają za granicą, głównie we Francji, a tym samym nie są objęci ograniczeniami, to sztab szkoleniowy już opuścił kraj przed upływem określonego terminu.

Dyrektor Białego Domu ds. mundialu, Andrew Giuliani, podkreślił, że konieczne jest utrzymanie ścisłej izolacji, aby uniknąć ryzyka zakazania wjazdu do USA. „Chcemy mieć pewność, że nic nie przedostanie się przez nasze granice lub w ich pobliże” – wyjaśnia Giuliani.

Epidemia eboli została uznana przez Światową Organizację Zdrowia za zagrożenie zdrowia publicznego na skalę międzynarodową. FIFA monitoruje sytuację w ramach ścisłej współpracy z władzami Konga.

Reprezentacja Demokratycznej Republiki Konga zapewniła sobie awans na mundial, pokonując w barażu Jamajkę. W turnieju zmierzy się z Portugalią, Kolumbią i Uzbekistanem, a mecze rozegra w Houston, Guadalajarze i Atlancie. Jednak problemy z wjazdem do USA mogą dotknąć lokalnych kibiców i dziennikarzy z powodu wstrzymania wydawania wiz przez ambasadę amerykańską w Kinszasie.

Organizatorzy turnieju z Meksyku, Kanady i Stanów Zjednoczonych zapowiedzieli, że każdy z tych krajów zorganizuje własną uroczystość przed pierwszym meczem, co ma dodać wyjątkowego charakteru tegorocznym mistrzostwom świata.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*