Polski rynek pracy od lat korzysta z pracowników z zagranicy, co spowodowało wzrost liczby wniosków o zezwolenia pobytowe. Niestety, cudzoziemcy często czekają na decyzje kilka miesięcy. Problem dotyka nie tylko osób pracujących sezonowo czy fizycznie, ale także obywateli rozwiniętych państw przyjeżdżających do Polski z inwestycjami czy pracą w kluczowych sektorach gospodarki. Brak pewności co do czasu zakończenia postępowań pobytowych sprawia, że wielu cudzoziemców rezygnuje z aplikowania o zezwolenia na pobyt na korzyść krótkoterminowych wiz.
Rząd planuje zmiany mające na celu skrócenie czasu oczekiwania na rozpatrzenie wniosków dla obywateli wybranych państw, które nie są obarczone podwyższonym ryzykiem migracyjnym. Najważniejszą nowością ma być instytucja milczącego zakończenia postępowania, co oznacza, że brak odpowiedzi po 60 dniach od złożenia kompletnego wniosku będzie równoznaczny z akceptacją. Zmiany dotyczyć będą tylko postępowań w pierwszej instancji, bez odwołań.
Projekt podkreśla też kwestie bezpieczeństwa; nie obejmie cudzoziemców z niepożądanym statusem bezpieczeństwa czy figurujących w bazach danych takich jak System Informacyjny Schengen. W razie wykrycia zagrożeń w trakcie postępowań, wojewoda może cofnąć zezwolenie.
Dane Urzędu do Spraw Cudzoziemców wskazują, że w Polsce o pobyt czasowy ubiegało się ponad 500 tys. obywateli krajów trzecich, z czego najwięcej z Ukrainy i Białorusi. Pozytywnie rozpatrzono ponad 328 tys. wniosków, a negatywnie około 26 tys.
Projekt przygotowany przez MSWiA pod nadzorem Sekretarza Stanu Czesława Mroczka jest planowany do przyjęcia przez Radę Ministrów w II kwartale 2026 roku. Jego celem jest poprawa atrakcyjności Polski dla inwestorów i zwiększenie efektywności w zainteresowaniu długoterminowym lokowaniem kapitału w kluczowych sektorach.








Dodaj komentarz