Nowo montowane słupki bezpieczeństwa na ul. Piotrkowskiej w Łodzi miały zwiększyć ochronę dla pieszych. Jednak jeden z nich został wyłamany przez samochód dostawczy, co wywołało lawinę krytyki w internecie. Mieszkańcy wyśmiewają władze miasta oraz ich inwestycję, a w komentarzach dominuje oburzenie na niewłaściwie zainstalowane zabezpieczenia. Władze Łodzi tłumaczą, że system nie był jeszcze gotowy do użytku, a incydent określono jako nietypowy. Przedstawiciele miasta podkreślają, że ul. Piotrkowska to wciąż plac budowy i prace nad słupkami nie zostały ukończone. Tomasz Andrzejewski z łódzkiego magistratu podkreśla, że w normalnych warunkach system miał chronić ulicę przed nieautoryzowanym wjazdem. Mieszkańcy Łodzi wskazują na potrzebę dokładnego sprawdzenia jakości wykonania inwestycji. Internetowe zdjęcia pokazują, że słupek nie był zakotwiczony i nadal owinięty folią. Koszt inwestycji to 5,8 mln zł, obejmujący budowę 136 blokad w 14 lokalizacjach na Piotrkowskiej. Władze zapewniają, że dołożą starań, aby system był odpowiednio zainstalowany. Na chwilę obecną trwa ocena skuteczności systemu, a daty zakończenia prac i odbiorów technicznych nie są jeszcze znane.








Dodaj komentarz