Unia Europejska zmniejsza zależność od paliw kopalnych, ale kryzys energetyczny trwa

Komisarz UE ds. energii i mieszkalnictwa, Dan Jørgensen, podczas spotkania z polskimi dziennikarzami w Brukseli, podkreślił, że Unia Europejska jest w lepszej sytuacji energetycznej niż po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku. Chociaż uzależnienie od importu paliw kopalnych zmalało, nadal pozostajemy podatni na zewnętrzne wstrząsy rynkowe. Obecnie UE wydaje 370 miliardów euro rocznie na import ropy i gazu, co, mimo znacznego spadku w porównaniu z 600 miliardami euro z 2022 roku, oznacza wzrost kosztów dziennych o 500 milionów euro ze względu na wyższe ceny surowców na rynkach międzynarodowych.

Jørgensen wskazał, że pełna niezależność energetyczna Europy zależy od decyzji państw członkowskich. W obliczu wysokich cen energii, około 2-3 razy wyższych niż w Stanach Zjednoczonych czy Chinach, kluczowe będzie rozwijanie odnawialnych źródeł energii. Kraje, które już inwestują w te technologie i mają odpowiednie połączenia na rynku unijnym, mogą liczyć na niższe koszty. W kontekście przyszłych inwestycji UE, Polska może pozostać głównym beneficjentem finansowym do 2034 roku, chyba że nowa perspektywa budżetowa zostanie przeciągnięta.

Zmiany klimatyczne stały się dodatkowym argumentem na rzecz rozwijania odnawialnych źródeł energii. Aktualnie około 27% energii w UE pochodzi z tych źródeł. Do 2030 roku udział ten ma wzrosnąć do 45%. Jørgensen wyraża optymizm co do osiągnięcia, a nawet przekroczenia tego celu.

Nowego rodzaju współpraca w zakresie energii odnawialnej ma miejsce między Danią a Niemcami, gdzie duńskie farmy wiatrowe na Morzu Północnym mogą zaspokoić potrzeby energetyczne milionów europejskich gospodarstw. Komisarz zauważył, że dywersyfikacja dostaw z krajów takich jak Norwegia jest stabilna, natomiast współpraca z USA bywa niestabilna.

Mimo obecnych trudności, nie przewiduje się powrotu do masowego importu energii z Rosji, który przed inwazją na Ukrainę stanowił 45% importowanego do UE gazu. Teraz udział ten spadł poniżej 10%. W dalszej perspektywie planowane jest całkowite ograniczenie importu surowców z tego kierunku.

Jørgensen podkreślił także znaczenie unijnego Systemu Handlu Uprawnieniami do Emisji (ETS), który wymusza na państwach członkowskich poprawę efektywności energetycznej. Choć kryzys na rynku przewozów lotniczych wciąż pozostaje niewyjaśniony, UE monitoruje sytuację i przygotowuje narzędzia prawne do szybkiej redystrybucji paliwa, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*