Andrzej Poczobut, polski dziennikarz i działacz mniejszości na Białorusi, został uhonorowany najwyższym odznaczeniem państwowym – Orderem Orła Białego. Uroczystość wręczenia odznaczenia odbyła się na Zamku Królewskim w Warszawie, gdzie zgromadzeni goście zgotowali Poczobutowi owację na stojąco.
Order został przyznany przez Prezydenta Karola Nawrockiego w uznaniu zasług Poczobuta w działalności na rzecz Polaków na Białorusi, jego walki o prawa człowieka oraz niezłomnej postawy w obliczu reżimu Aleksandra Łukaszenki. Decyzja o nadaniu odznaczenia zapadła już 11 listopada 2025 roku, kiedy Poczobut przebywał jeszcze w białoruskim więzieniu.
Prezydent Nawrocki w swoim przemówieniu podkreślił wyjątkową odwagę i niezłomność Poczobuta, który nie poddał się represjom i po odsiadce wrócił jako zwycięzca. „Andrzej Poczobut bohater i człowiek niezłomny” – powiedział prezydent, dodając, że podziwia poświęcenie Poczobuta dla prawdy historycznej i walki o podstawowe prawa człowieka.
Sam Poczobut, widocznie wzruszony, zaznaczył, że nie czuje się bohaterem, a jedynie reprezentantem wielu odważnych ludzi walczących o zachowanie polskiej tożsamości na Białorusi. Podkreślił, że członkowie Związku Polaków na Białorusi często są prześladowani nie za działalność polityczną, lecz po prostu za chęć nauczania dzieci w języku polskim.
Poczobut podziękował prezydentowi Nawrockiemu, byłemu prezydentowi Andrzejowi Dudzie oraz premierowi Donaldowi Tuskowi i jego poprzednikowi Mateuszowi Morawieckiemu za wsparcie w walce o jego uwolnienie. „Jest coś, co nas wszystkich łączy i to jest polskość” – podkreślił.
Przypomnijmy, że Poczobut został uwolniony jako część wymiany więźniów, w której uczestniczyły służby kilku krajów sojuszniczych. Dziennikarz był skazany na osiem lat więzienia za rzekome „wzniecanie nienawiści” i „działania przeciwko bezpieczeństwu państwa”.
Order Orła Białego to najwyższy order Rzeczypospolitej, nadawany za znamienite zasługi cywilne i wojskowe. Jest to symboliczne uhonorowanie nie tylko działań Poczobuta, ale także wszystkich Polaków walczących o swoje prawa na Białorusi.








Dodaj komentarz