Andrzej Poczobut, dziennikarz i działacz na rzecz polskiej mniejszości na Białorusi, został uwolniony po niemal dwuletnim areszcie. Wieść o jego powrocie do kraju ogłosił premier Donald Tusk, który opublikował zdjęcie z powracającym do Polski aktywistą, witając go słowami 'Andrzej Poczobut wolny! Witaj w polskim domu, Przyjacielu’. Uwolnienie Poczobuta to efekt wymiany więźniów w formacie pięć za pięć, o której poinformowała białoruska agencja BiełTA. Negocjacje były prowadzone przez białoruskie KGB i polską Agencję Wywiadu. Ambasador USA w Polsce podkreślił znaczenie współpracy międzynarodowej w tym procesie, dziękując polskim służbom i Ministerstwu Spraw Zagranicznych za ich wkład. Poczobut został zatrzymany w marcu 2021 roku, oskarżony przez władze w Mińsku o działalność na rzecz polskości oraz rzekomą rehabilitację nazizmu. Przetrzymywany był w trudnych warunkach, a w lutym 2023 roku usłyszał wyrok ośmiu lat kolonii karnej. Jego apelacja została odrzucona przez białoruski Sąd Najwyższy. Uwolnienie Poczobuta wywołało szeroką falę komentarzy. Równocześnie wyraźne wsparcie płynęło z różnych stron sceny politycznej w Polsce, co znalazło wyraz w licznych wpisach na platformach społecznościowych. Minister edukacji Barbara Nowacka, minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński oraz marszałkini Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska nie kryli radości z jego powrotu. Robert Biedroń podkreślił odwagę Poczobuta, jednocześnie wskazując na konieczność dalszych działań wobec reżimu Łukaszenki. Liczni dziennikarze i publicyści również wyrazili swą radość, podziękowali polskim dyplomatom i funkcjonariuszom zaangażowanym w ten skomplikowany proces negocjacyjny. Uwolnienie Poczobuta, zdobywcy Nagrody Sacharowa, jest postrzegane jako ważny krok na drodze do wolności i jako wyjątkowy sukces dyplomatyczny.








Dodaj komentarz