Podczas wtorkowego posiedzenia rządu, ministrowie omówią m.in. projekt wieloletnich założeń makroekonomicznych na lata 2026–2030. Dokument ten zawiera prognozy dotyczące kluczowych wskaźników ekonomicznych na nadchodzące lata, w tym inflacji oraz wzrostu wynagrodzeń i PKB. Według informacji uzyskanych przez dziennik „Fakt”, przyjęte wskaźniki mogą nie przynieść dobrych wieści dla emerytów.
Prognozowany wzrost cen na poziomie 2,5% i wzrost wynagrodzeń o 3,4% sugerują, że waloryzacja emerytur i rent w przyszłym roku wyniesie jedynie 3,18%. To znaczący spadek w porównaniu z bieżącym rokiem, w którym wskaźnik ten wyniósł 5,3%. Może to być najniższa waloryzacja od 2019 roku.
Jeśli przewidywania rządowych ekspertów się potwierdzą, minimalna emerytura wzrośnie z 1 978 zł i 49 gr do 2 041 zł i 60 gr brutto, co oznacza zaledwie około 57 zł więcej na rękę.
Ostateczny wskaźnik waloryzacji zostanie ogłoszony na początku przyszłego roku, po tym jak Główny Urząd Statystyczny przedstawi dane o tegorocznej inflacji. Nowe dane będą kluczowe w kontekście obowiązującej ustawy „Godna emerytura”, podpisanej przez prezydenta Karola Nawrockiego. Zakłada ona podwyżkę minimalnej emerytury o 150 zł, oraz wzrost 13. i 14. emerytury o taką samą kwotę, gwarantowany ustawą.
Emerytura w Polsce jest wyliczana na podstawie zdefiniowanej składki, a wysokość świadczenia zależy od zwaloryzowanej sumy składek zapisanych na koncie ubezpieczonego, uwzględniając średnie dalsze trwanie życia. Dodatkowe lata pracy mogą zwiększyć świadczenie nawet o kilkanaście procent, co jest istotną informacją dla przyszłych emerytów.
Trwają również dyskusje na temat propozycji radykalnych zmian w systemie wypłat emerytur w Polsce, co może wpłynąć na przyszłość wielu seniorów.








Dodaj komentarz