Podczas konferencji Road to URC w Rzeszowie premier Donald Tusk oraz szefowa rządu Ukrainy Julia Swyrydenko ogłosili rozpoczęcie budowy wspólnej polsko-ukraińskiej armady dronowej. Projekt ten łączy polskie finansowanie z doświadczeniem Ukrainy zdobytym na froncie i wsparciem ze strony unijnego funduszu obronnego.
Minister Obrony Narodowej podkreślił, że realizacja projektu już się rozpoczęła, a Polska w styczniu ubiegłego roku utworzyła wojska dronowe w strukturach Dowództwa Generalnego. Inspektorat zajmuje się rozwojem systemów bezzałogowych w powietrzu, na lądzie oraz na morzu, a także systemami przeciwdronowymi.
Szef resortu obrony, Kosiniak-Kamysz, zaznaczył potrzebę rozwijania „roju dronów” dla Polski, który mógłby wspierać działania wojskowe, takie jak osłona śmigłowców Apache i rozpoznanie. Jako kluczowy element wskazał naukę od Ukraińców, zwłaszcza w przyspieszonym rozwoju produkcji bezzałogowców.
Rozwój obecności dronów w polskich siłach zbrojnych obejmuje nie tylko szkolenia dla żołnierzy, ale także inicjatywy dla młodzieży w klasach o profilu wojskowym. Dodatkowo powstają laboratoria dronowe, jak choćby to w Tomaszowie Mazowieckim, a zmiany w przepisach mają ułatwić ćwiczenia z użytkowania dronów.
Minister podkreślił również, że Polska ma „bardzo dobre doświadczenia” z dronami lądowymi, wodnymi i podwodnymi, a Ukraina osiągnęła sukces szczególnie w dziedzinie dronów podwodnych. Kosiniak-Kamysz zapowiedział dalszy rozwój systemów autonomicznych i ich integrację z ośrodkami badawczymi, co ma być wsparte zwiększonym finansowaniem w zakresie systemów dronowych i antydronowych.
W kontekście europejskiego bezpieczeństwa, premier Tusk wyraził przekonanie, że nowoczesna flota dronowa przyczyni się do wzmocnienia obronności regionu. Projekt opiera się na unikatowym know-how Ukrainy, która od ponad czterech lat stawia czoła rosyjskiej agresji.








Dodaj komentarz