W ostatnich dniach temat statusu sędziów Trybunału Konstytucyjnego zdominował prawnicze dyskusje. Dwa opublikowane artykuły w „Rzeczpospolitej”, autorstwa mec. Leszka Kieliszewskiego i prof. Marka Dobrowolskiego, stanowią odpowiedź na wcześniejsze tezy dotyczące sposobu składania ślubowania przez nowych sędziów TK.
Mec. Kieliszewski zakwestionował skuteczność ślubowania złożonego w Sejmie bez obecności Prezydenta. Sugerował, że brak fizycznej obecności głowy państwa osłabia prawomocność tego aktu. Jednak konkluzja, że obecność prezydenta jest niezbędna, oparta została głównie na symbolice, co budzi wątpliwości dotyczące jej rzeczywistego znaczenia prawnego.
W przeciwieństwie do tego podejścia, konstytucjonalista Marcin Krzemiński wskazuje, że ślubowanie jest czynnością jednostronną dokonywaną przez wybranego sędziego, a jego treść normatywna ogranicza się do wyrażenia roty i skierowania jej do Prezydenta RP jako reprezentanta Narodu. Według niego, forma składania ślubowania nie jest określona szczegółowymi przepisami prawnymi, co pozwala na elastyczność w jego wykonaniu – także drogą korespondencyjną.
Odnosząc się do argumentu dotyczącego analogii z prezydenckim ślubowaniem, Krzemiński uważa, że porównanie to jest niewłaściwe. Podkreśla, że Zgromadzenie Narodowe, przed którym prezydent składa przysięgę, istnieje wyłącznie podczas sesji wspólnych, a organizację tych ceremonii reguluje precyzyjnie regulamin.
Debata dotyczy również sędziów wybranych przez Sejm VII kadencji, którzy nie zostali zaprzysiężeni. Zdaniem prof. Dobrowolskiego ich kadencja mogłaby nadal trwać, na co Krzemiński ripostuje, że kadencje te upłynęły zgodnie z obowiązującym prawem.
W tym kontekście warto zaznaczyć, że problem z dublerami wynikał z wcześniejszego, błędnego obsadzenia miejsc sędziowskich. Krzemiński podkreśla, że obecnie żadna z osób wybranych 13 marca nie jest dublerem, gdyż dziewięcioletnia kadencja wcześniejszych sędziów już się skończyła.
Cały spór odbywa się nie tylko w wymiarze prawnym, ale i symbolicznym oraz politycznym, przy czym kluczowe jest, aby interpretacja przepisów była zgodna z Konstytucją. Prokonstytucyjna wykładnia prawa powinna być podstawą działań zmierzających do przywrócenia porządku prawnego w TK.








Dodaj komentarz