Fundacja Ziobry oskarżona o przyjmowanie kontrowersyjnych donacji

Na konferencji prasowej w Warszawie, minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak poinformował, że Fundacja Instytut Polski Suwerennej, kierowana przez Zbigniewa Ziobrę, przyjęła 450 tys. zł od właściciela Zondacrypto. Ta firma jest zarejestrowana poza Polską, co rodzi pytania o brak polskiej jurysdykcji w jej sprawach. Według Siemoniaka, fundusze te nie były wykorzystywane zgodnie z deklarowanym celem fundacji, jakim jest wzmocnienie suwerenności Polski, lecz na opłacenie prawników polityków Prawa i Sprawiedliwości uwikłanych w różne problemy prawne.

Podczas konferencji prasowej w sobotę, europosłowie PiS, Tobiasz Bocheński i Jacek Ozdoba, zadali szereg pytań skierowanych do rządu Donalda Tuska. Wśród nich znalazły się pytania o działania prokuratury przeciwko Zondacrypto, opóźnienia w przyjęciu unijnych przepisów MiCA oraz brak reakcji na zastrzeżenia ze strony estońskich instytucji dotyczących działalności firmy.

Problem został dodatkowo skomplikowany przez nieodrzucenie przez Sejm prezydenckiego weta do ustawy o kryptoaktywach. Prawo miało wprowadzać środki nadzorcze, takie jak możliwość wstrzymania ofert publicznych kryptowalut przez Komisję Nadzoru Finansowego. Prezydent uznał przepisy za zbyt restrykcyjne, co według koalicji rządowej prowadzi do luk prawnych.

W Sejmie, głosowanie nad wetem prezydenckim podzieliło partie polityczne. Kluby KO, PSL, Lewicy, Centrum i Polski 2050 głosowały za jego odrzuceniem, podczas gdy PiS i Konfederacja były przeciw. To wszystko stwarza coraz większe napięcie na polskiej scenie politycznej, związaną z regulacjami kryptowalutowymi oraz potencjalnymi wpływami zagranicznymi.

Sprawa Ziobry oraz powiązań fundacji z Zondacrypto będzie nadal z pewnością wywoływać gorące dyskusje w kręgach politycznych oraz wśród publiczności, oczekującej na wyjaśnienia od rządzących.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*