Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) zbliża się do osiągnięcia rekordowych wyników finansowych za rok 2025, z prognozowanymi przychodami na poziomie około 20 miliardów złotych i zyskiem rzędu 2 miliardów złotych. Te wyniki są jednak w dużej mierze wynikiem kontraktów z polskim Ministerstwem Obrony Narodowej, które stanowią ponad 80% jej portfela. Państwowe wsparcie nie ogranicza się tylko do zamówień. Rząd zobowiązał się do dokapitalizowania PGZ kwotą co najmniej 7 miliardów złotych, która ma zostać przeznaczona na kluczowe inwestycje, takie jak rozbudowa produkcji amunicji w Mesko czy modernizacje w Bumarze-Łabędach. W ostatnich miesiącach akcje europejskich spółek zbrojeniowych rosną, co wskazuje na wzmożone zainteresowanie branżą. Niemniej jednak przed PGZ stoją istotne wyzwania, takie jak ograniczone możliwości eksportowe, skomplikowana struktura właścicielska oraz zależność od polityki centralnej i lokalnej. Wiele firm wchodzących w skład PGZ jest kierowanych przez przedstawicieli partii rządzącej, co jest tradycją kontynuowaną przez obecne władze. Długofalowy rozwój PGZ wymaga znacznych nakładów finansowych. Rozważana jest częściowa prywatyzacja poprzez Giełdę Papierów Wartościowych, co mogłoby przynieść znaczący zastrzyk kapitału i zmniejszyć polityczną ingerencję w zarządzanie. Taki krok mógłby również ustabilizować zarządy spółek, wydłużając średni czas sprawowania funkcji przez prezesów, co z kolei mogłoby poprawić efektywność działania firmy. Warto zauważyć, że podobne modele własności funkcjonują z powodzeniem w Europie Zachodniej. Na przykład włoski państwowy udziałowiec w firmie Leonardo posiada nieco ponad 30% akcji, co zapewnia kontrolę nad kluczowymi decyzjami. W Airbusie i Thalesie państwa Francji i Niemiec są mniejszościowymi udziałowcami, a jednak mają wiele do powiedzenia. Przykład BAE Systems pokazuje, że mimo całkowitej prywatyzacji, rząd może wpływać na kluczowe decyzje poprzez tzw. „złotą akcję”. W Polsce na głównym parkiecie GPW notowane są już inne spółki z sektora zbrojeniowego, takie jak Lubawa czy Niewiadów Polska Grupa Militarna, co wskazuje na rosnące zainteresowanie sektorem. Pytanie pozostaje, czy i kiedy polscy politycy zdecydują się na podobny krok dla PGZ, co mogłoby wzmocnić zarówno obronność kraju, jak i rynek kapitałowy. Choć rząd obecnie nie przewiduje możliwości prywatyzacji PGZ, dynamicznie zmieniające się realia mogą wkrótce zmienić ten stan rzeczy. Warto zatem śledzić ewentualne decyzje w tej kwestii.








Dodaj komentarz