Kontrowersje wokół przekazania rodziny afgańskiej: wyjaśnienia Straży Granicznej

Scena przekazania rodziny z Afganistanu przez niemieckie służby polskim funkcjonariuszom na granicy w Lubieszynie nie jest dowodem na „podrzucanie migrantów”, jak twierdził lider Ruchu Obrony Granic, Robert Bąkiewicz. Według ustaleń Wirtualnej Polski, rodzina ma zostać odesłana do Litwy, która przyznała im ochronę międzynarodową. Rzeczniczka prasowa Straży Granicznej, mjr SG Anna Sobieska-Tekień, potwierdziła, że obecnie trwają działania koordynacyjne z litewską stroną w tej sprawie.

Nagranie opublikowane przez Bąkiewicza zyskało dużą popularność w mediach społecznościowych, osiągając dziesiątki tysięcy reakcji na Facebooku. Lider Ruchu Obrony Granic twierdził, że brak widocznych dokumentów na filmie świadczy o nieformalnym charakterze działań na granicy. Tymczasem, jak wskazują oficjalne informacje, rodzina afgańska posiada ważne dokumenty wydane przez Litwę.

Rodzina z Afganistanu legalnie przebywała na Litwie, skąd udała się do Niemiec przez Polskę. Została tam zatrzymana i zgodnie z europejskimi procedurami ma wrócić do kraju, który udzielił jej ochrony, czyli na Litwę. W podobny sposób postępują niemieckie służby, które odnotowały tysiące takich przypadków. Raport Bundespolizei informuje o blisko 4 tys. zatrzymań w 2026 roku.

Choć formalne wyjaśnienia służb są jasne, temat szybko trafił do politycznej narracji. W międzyczasie Bąkiewicz podróżował po Polsce, m.in. do Bolszewa i Pruszcza Gdańskiego, ostrzegając przez „podrzucaniem migrantów”. Sytuacja związana z rodziną afgańską stała się przyczynkiem do dyskusji na temat europejskiego paktu migracyjnego, od którego Polska jest częściowo wyłączona.

Z danych Straży Granicznej wynika, że w 2025 roku do Polski przyjęto łącznie 1039 cudzoziemców, a w ramach różnych procedur, takich jak readmisja czy regulacje Dublin III, odesłano do innych krajów znaczną liczbę osób. Sama praktyka przekazywania cudzoziemców stronie litewskiej jest elementem normalnych procedur i miała miejsce również przy granicy z Litwą.

Cała sprawa uwypukla skomplikowane działania administracyjne wokół kwestii migracji, które często są błędnie interpretowane przez opinię publiczną. Współpraca polskich i niemieckich służb opiera się na międzynarodowych porozumieniach, mających na celu skuteczne zarządzanie ruchami migracyjnymi.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*