Nagrody dla wiceprezydentów Krakowa budzą kontrowersje

Mimo deklarowanej trudnej sytuacji finansowej Krakowa, prezydent miasta Aleksander Miszalski przyznał swoim zastępcom nagrody kwartalne. Jak dowiedziała się Interia, czterej wiceprezydenci otrzymali po 13,5 tys. zł brutto, co łącznie daje 54 tys. zł. Decyzja ta wpisuje się w politykę, którą Miszalski stosuje od ubiegłego roku, kiedy to jego współpracownicy otrzymali premie na łączną kwotę 232 tys. zł brutto.

Rzeczniczka urzędu miasta, Anna Lachota, tłumaczy, że nagrody są integralną częścią polityki płacowej urzędu. Przyznawane są za realizację kluczowych działań, wdrażanie nowych polityk oraz nadzór nad dużymi projektami, które często wymagają od wiceprezydentów pracy w godzinach nadliczbowych.

Decyzja o przyznaniu nagród budzi kontrowersje, szczególnie że zaledwie trzy tygodnie wcześniej Miszalski ogłosił plan oszczędnościowy. W ramach tego planu zlikwidowano premie dla zarządów miejskich spółek i obniżono wynagrodzenie członków rad nadzorczych o 20 proc. Działania te miały na celu walkę z deficytem budżetowym oraz poprawę sytuacji finansowej Krakowa, którego dług ma wynieść na koniec roku około 9 mld zł.

Miszalski, objąwszy władzę w maju 2024 r., stara się zredukować deficyt, który w 2023 roku wyniósł 740 mln zł. Pomimo kontrowersyjnych decyzji i prowadzonych oszczędności, obecne działania prezydenta wskazują na pierwsze oznaki poprawy finansowej miasta. Decyzja o przyznaniu nagród w sytuacji ogłoszonego planu oszczędnościowego rodzi jednak pytania o spójność polityki finansowej prowadzonej przez władze Krakowa.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*